
„Wszystko jest profesjonalnie zaplanowane, a komunikacja jest świetna. Ich działania zwiększyły sprzedaż nowych grup produktowych w Polsce i Austrii, spełniając nasze oczekiwania”.





Agencja e-commerce
Prowadzimy sprzedaż sklepów internetowych jak system: feed produktowy, Google Shopping, Performance Max i remarketing w Meta — od katalogu w Merchant Center po odzyskany koszyk. Każdą złotówkę budżetu zestawiamy z przychodem sklepu. Jesteśmy Google Partner Premier 2026, TOP 3 agencji w Polsce, z wynikami takimi jak ROAS 1066% w e-commerce odzieżowym — wzrost sprzedaży o 280% z kampanii DD.
Kampanie produktowe i Performance Max skalujemy na cały asortyment, nie tylko na bestsellery — celem jest ROAS i realny przychód, nie kliknięcia.
Struktura feedu produktowego, atrybuty i obsługa dezaprobat w Merchant Center — to feed decyduje, czy Shopping i PMax w ogóle mają czym sprzedawać.
Remarketing dynamiczny w Meta Ads odzyskuje porzucone koszyki, a CRO i analityka GA4 podnoszą konwersję i AOV — więcej przychodu z tego samego ruchu.
Pokazujemy wpływ każdej złotówki budżetu na sprzedaż w Twoim sklepie, nie na słupki widoczności. Zamiast raportu z vanity metrics dostajesz decyzje oparte na danych z feedu i koszyka oraz jeden zespół odpowiedzialny za ROAS. Efekt z kampanii DD: ROAS 1066% w e-commerce odzieżowym, wzrost sprzedaży o 280%.
Skalujemy przychód na wszystkich produktach dzięki Google Shopping i Performance Max, a nie tylko na kilku hitach. Feed produktowy w Merchant Center pracuje na cały asortyment, więc rośnie AOV i liczba zamówień.
Google Ads, Meta Ads, feed produktowy, SEO sklepu i analitykę koszyka prowadzimy w jednym miejscu. Nie musisz spinać kilku wykonawców ani tłumaczyć strategii sprzedażowej za każdym razem od nowa.
Masz stały wgląd w ROAS, CPA i budżet mediowy oraz kontakt bezpośrednio ze specjalistą prowadzącym kampanie sklepu, a nie z rotującym account managerem.
Stopniowo dokładamy kanały pod sprzedaż — remarketing dynamiczny, TikTok Ads, marketplace — gdy dane z kampanii pokazują przestrzeń na wyższy ROAS. Tempo skalowania dopasowujemy do marży i etapu rozwoju Twojego sklepu.
Dla sklepów nastawionych na ROAS i realny wzrost przychodów z całego katalogu, a nie tylko z bestsellerów. W kampanii DD dla e-commerce odzieżowego uzyskaliśmy ROAS 1066% i wzrost sprzedaży o 280% przy CPA niższym o 40%.
Dla marek sprzedających bezpośrednio, które chcą wycisnąć maksimum z Google Shopping, Performance Max i remarketingu porzuconych koszyków w Meta. Optymalizujemy feed produktowy i Merchant Center, żeby kampanie pracowały na cały asortyment.
Dla sklepów łączących własną stronę z Allegro i Ceneo, którym zależy na wyższym ROAS przy rosnącym budżecie. W kampanii DD dla LapisGold.pl (biżuteria premium, Bing Ads) osiągnęliśmy ROAS 1112% i wzrost sprzedaży o 85%.
Sklepy różnią się katalogiem, marżą i etapem rozwoju, dlatego nie ma jednego cennika. Zamiast go udawać, tłumaczymy trzy modele, w jakich rozliczamy prowadzenie sprzedaży sklepu, i podpowiadamy, który pasuje do jakiego etapu — żebyś świadomie zarządzał budżetem mediowym i wiedział, za co płacisz.
Cena zależy od wielkości katalogu, budżetu mediowego, liczby kanałów i konkurencyjności branży — dokładną wycenę i rekomendację modelu przygotowujemy po krótkiej rozmowie i audycie konta oraz feedu.
Jako agencja e-commerce Double Digital prowadzimy sprzedaż sklepów internetowych — od feedu produktowego po koszyk. Kanały dobieramy po analizie asortymentu, marży i danych z konta, a nie z gotowego szablonu oferty.
Dlatego zamiast standardowego pakietu dostajesz zakres dopasowany do etapu rozwoju sklepu.
Zanim zaproponujemy działania, sprawdzamy, gdzie leży realny potencjał wzrostu sprzedaży i ROAS. Na tej podstawie decydujemy, które kanały uruchomić i w jakiej kolejności:
Poniżej pokazujemy dokładny zakres współpracy — kanał po kanale, od feedu po koszyk. To moment, w którym oferta przestaje być listą haseł, a staje się spójnym planem sprzedaży rozliczanym z ROAS, nie z obietnic.
Agencja e-commerce to nie tylko kampanie — w razie potrzeby dokładamy CRO koszyka, marketing automation, feed produktowy i analitykę, żeby podnieść ROAS i AOV Twojego sklepu.
Status przyznawany przez Google. Wyniki wypracowywane dla klientów.
Skalujemy biznesy dzięki Google Ads, analityce i strategii opartej na danych.
Google Premier Partner to wyróżnienie przyznawane agencjom, które regularnie rozwijają konta klientów, utrzymują wysoką skuteczność kampanii i spełniają wymagające standardy Google.
To oznacza, że:
Sprawdź, w jakich momentach współpraca z agencją e-commerce realnie podniesie sprzedaż i ROAS Twojego sklepu internetowego
Agencja e-commerce daje najwięcej tam, gdzie liczy się przełożenie budżetu na sprzedaż sklepu — feed produktowy, Google Shopping i koszyk, a nie same słupki ruchu. Zamiast obietnic otrzymujesz strategię kanałów, mierzalne kampanie i decyzje oparte na ROAS.
Te sytuacje szczególnie uzasadniają współpracę z agencją e-commerce:
Jeżeli wydajesz na kampanie produktowe, ale ROAS nie rośnie, agencja e-commerce porządkuje feed w Merchant Center i strukturę kampanii. Analiza pokazuje, które produkty realnie zarabiają, a które konsumują budżet bez konwersji.
Gdy chcesz rozłożyć sprzedaż na cały katalog, potrzebujesz Performance Max i optymalizacji feedu. Z kampanii DD: ROAS 1066% i wzrost sprzedaży o 280% w e-commerce odzieżowym pokazują, jak wygląda dobrze zaplanowane skalowanie.
Jeżeli ruch wchodzi, ale koszyk się nie domyka, liczy się remarketing dynamiczny i CRO ścieżki zakupowej. Domykamy sprzedaż remarketingiem w Meta Ads i TikTok Ads, odzyskując porzucone koszyki i podnosząc wartość zamówienia.
Dopasujemy strategię do Twojego biznesu. Zapytaj o pakiet prowadzenia kampanii.
Bezpłatna wycena — bez zobowiązań.
Porozmawiajmy

Zobacz, jak Double Digital prowadzi sprzedaż sklepu internetowego krok po kroku — od audytu feedu po skalowanie ROAS. Nasz proces składa się z kilku kluczowych etapów:
Zaczynamy od analizy konta reklamowego, feedu produktowego i ścieżki zakupowej: sprawdzamy strukturę katalogu, statusy produktów oraz miejsca, w których tracisz koszyki. Na tej podstawie ustalamy mierzalne cele sprzedażowe i docelowy ROAS, które wyznaczają kierunek współpracy.
Porządkujemy feed produktowy i Google Merchant Center — atrybuty, tytuły, obsługę dezaprobat — i dobieramy mix kanałów pod marżę i asortyment. Zamiast rozpraszać budżet, koncentrujemy go na całym katalogu, nie tylko na bestsellerach.
Startujemy kampanie produktowe w Google Shopping i Performance Max na całym katalogu, a sprzedaż domykamy remarketingiem w Meta Ads, odzyskując porzucone koszyki. Równolegle konfigurujemy analitykę (GA4, GTM, Looker Studio), by od pierwszego dnia mierzyć, co realnie generuje przychód.
Stale poprawiamy ROAS i konwersję koszyka na podstawie danych, nie intuicji — jak w e-commerce odzieżowym, gdzie z kampanii DD osiągnęliśmy ROAS 1066% i wzrost sprzedaży o 280%. Otrzymujesz transparentny raport, który zestawia liczby z realną sprzedażą, i pracujesz ze stałym opiekunem projektu.

„Wszystko jest profesjonalnie zaplanowane, a komunikacja jest świetna. Ich działania zwiększyły sprzedaż nowych grup produktowych w Polsce i Austrii, spełniając nasze oczekiwania”.

„Ich profesjonalizm i indywidualne podejście robią wrażenie. Zespół prowadzi nasze kampanie Google Ads wraz ze wsparciem technicznym i zwiększył naszą sprzedaż — wyniki są na najwyższym poziomie”.
„Polecam współpracę z Double Digital. Pracujemy razem od dłuższego czasu i nadal jestem tak samo zadowolona jak na początku. Wszystko jest zawsze na czas, z bardzo dobrą komunikacją i pełnym zaangażowaniem. Kampanie przynoszą realne wyniki, a regularny wzrost jest widoczny”.
„Współpracujemy od ponad roku i uważam ten czas za bardzo udany. Obsługa na najwyższym poziomie, profesjonalne podejście do klienta — mogę polecić z całego serca”.
„Współpraca z Double Digital to prawdziwa przyjemność. Prowadzimy razem kampanię od kilku miesięcy i jestem bardzo zadowolona z wyników. Zdecydowanie polecam!”
„Miałam wątpliwości przed współpracą z agencją, bo nie jesteśmy bardzo dużą firmą. Te wątpliwości zniknęły. Jestem bardzo zadowolona ze współpracy i polecam ich każdej firmie, także z mniejszym budżetem”.
„Jestem bardzo zadowolony ze współpracy z Double Digital. Od początku mój opiekun dbał o każdy szczegół. Wyniki są coraz lepsze, a ja nie muszę się niczym martwić”.
„Jestem klientem od sześciu miesięcy i mogę już powiedzieć: pełen profesjonalizm. Duże i stabilne wzrosty. Komunikacja z firmą jest bardzo szybka i bezproblemowa”.

Belini Polska Sp. z o.o. z pełnym przekonaniem rekomenduje usługi agencji marketingowej Double Digital. Agencja prowadziła naszą kampanię Google Ads przez 15 miesięcy. Bardzo wysoko oceniamy model współpracy, jaki zapewnia Double Digital. Zawsze mogliśmy liczyć na rzetelne opinie i wsparcie marketingowe zarówno ze strony dedykowanych opiekunów, jak i samego właściciela agencji.
Polecamy Double Digital firmom, które szukają profesjonalnego i strategicznego wsparcia w działaniach marketingowych — zarówno na etapie planowania, jak i realizacji.

Z przyjemnością rekomenduję Double Digital jako ekspertów w zakresie performance marketingu i Google Ads. Zespół wykazał się bardzo dobrym zrozumieniem branży hotelarskiej oraz sektora rozrywki aquaparkowej. Dzięki ich strategicznemu podejściu zwiększyliśmy liczbę rezerwacji bezpośrednich i zoptymalizowaliśmy koszty pozyskania klienta.
Double Digital to zaufany partner, który realnie wspiera rozwój biznesu.

Euromaster Sp. z o.o. korzystała z usług agencji marketingowej Double Digital w zakresie prowadzenia kampanii Google Ads przez dwa lata.
Rekomendujemy agencję marketingową Double Digital wszystkim, którzy oczekują realizacji projektów marketingowych na najwyższym poziomie.

Agencja marketingowa Double Digital, reprezentowana przez Damiana Dziergowskiego, prowadziła naszą kampanię Google Ads przez cztery lata. Bardzo wysoko oceniamy zaangażowanie wszystkich pracowników agencji, ich profesjonalizm, rzetelność oraz bardzo dobrą organizację pracy.
Z pełnym przekonaniem rekomendujemy agencję marketingową Double Digital jako rzetelnego, solidnego i wysoce profesjonalnego partnera, który potrafi realizować nawet najbardziej złożone zadania.











Krótkie podsumowania wybranych case studies Double Digital — z jasnym kontekstem biznesowym, mierzalnymi efektami i konkretnymi wynikami kampanii.

Hotel Bania Thermal & Ski
Sezonowa strategia Google Ads oparta na rezerwacjach bezpośrednich, pobytach termalnych, popycie narciarskim i wartościowym ruchu hotelarskim. Kampania osiągnęła 4 008% ROAS w szczycie sezonu letniego i utrzymała wysoką efektywność poza głównym oknem podróżowym.
Zobacz case study
Euromaster
Kampania pozyskiwania partnerów franczyzowych w pełnym lejku: strategia grup odbiorców, komunikacja na landing page, Meta Ads, Google Ads, remarketing i optymalizacja konwersji. Kampania wygenerowała ponad 5 milionów wyświetleń i 211 unikalnych leadów.
Zobacz case studyAgencja e-commerce prowadzi sprzedaż sklepów internetowych — od feedu produktowego i Google Merchant Center, przez Google Shopping i Performance Max, po Meta Ads, remarketing porzuconych koszyków i optymalizację konwersji (CRO). W przeciwieństwie do ogólnej agencji rozliczamy się sprzedażą i ROAS, a nie zasięgiem. Jako Google Partner Premier 2026 i TOP 3 agencji w Polsce skalujemy cały katalog, nie tylko bestsellery.
Nie publikujemy sztywnego cennika, bo wycena zależy od wielkości katalogu, budżetu mediowego i liczby kanałów. Pracujemy w modelu stałej opłaty, procentu od przychodu lub prowizji od ROAS — dobieranym do etapu rozwoju sklepu. Pierwszy krok to bezpłatny audyt konta reklamowego i feedu, bez zobowiązań, po którym dostajesz konkretną wycenę.
Kampanie produktowe i Meta Ads generują pierwsze transakcje w ciągu kilku tygodni od startu, a optymalizacja feedu i stawek zwiększa rentowność w kolejnych miesiącach — w kampanii DD dla e-commerce odzieżowego osiągnęliśmy ROAS 1066% i wzrost sprzedaży o 280%. SEO sklepu to inwestycja dłuższa: wyraźne wzrosty ruchu i przychodu widać zwykle po 3–6 miesiącach.
Raportujemy w cyklu miesięcznym w GA4 i Looker Studio, pokazując twarde KPI — ROAS, koszt konwersji (CPA), liczbę transakcji i przychód — zestawione z wydanym budżetem mediowym. Zamiast słupków widoczności dostajesz liczby, które przekładają się na sprzedaż, zgodnie z zasadą „Wyniki, nie obietnice”. Masz stały wgląd w to, na co idzie każda złotówka budżetu.
Prowadzimy sprzedaż sklepów z modą, biżuterią premium, branż impulsowych i regulowanych jak apteki. Przykładowo w kampanii DD dla automatów z zabawkami uzyskaliśmy ROAS 1000%+ i wzrost sprzedaży o 229%, a dla LapisGold.pl (biżuteria premium, Bing Ads) ROAS 1112% i sprzedaż +85%. Jako Google Partner Premier 2026 i TOP 3 agencji w Polsce mamy doświadczenie w większości sektorów sklepowych.
Agencja e-commerce skupia się konkretnie na sklepach — feedzie produktowym, Google Shopping, koszyku i ROAS, czyli na sprzedaży z całego katalogu. Agencja reklamowa B2C celuje w szeroki zasięg konsumencki, budowanie marki i emocję, a nie w bezpośrednią sprzedaż z feedu. Jeśli Twoim celem jest zasięg, a nie przychód ze sklepu, właściwsza będzie agencja reklamowa B2C.
Do sprawnego startu potrzebujemy dostępu do konta Google Ads, Google Analytics (GA4), Google Merchant Center oraz panelu sklepu (Shopify, PrestaShop lub innej platformy) i danych o sprzedaży. Jeśli któregoś narzędzia jeszcze nie masz — na przykład poprawnego feedu produktowego czy pomiaru konwersji e-commerce — konfigurujemy je od podstaw, bo to fundament rozliczalnych kampanii.
Tak — prowadzimy sprzedaż sklepów na rynki zagraniczne, w tym EU, DACH i UK, w pełni zdalnie. Skalujemy kampanie produktowe i feed na kolejne kraje oraz waluty, dopasowując strategię do lokalnej konkurencji i marż. Jesteśmy agencją z Warszawy, ale pracujemy ze sklepami z całej Polski i firmami planującymi ekspansję cross-border.
Konto reklamowe, Merchant Center, feed produktowy i dane analityczne zawsze pozostają Twoją własnością — nie zamykamy Cię w naszym ekosystemie. Przy zakończeniu współpracy przekazujemy pełną dokumentację i dostępy, żebyś mógł kontynuować sprzedaż samodzielnie lub z innym zespołem, bez utraty historii kampanii i konwersji.
Wybór agencji e-commerce decyduje o tym, ile realnie sprzedaje Twój sklep i jaki ROAS wyciągasz z każdej złotówki budżetu mediowego. Najczęstsze rozczarowania nie biorą się z braku potencjału rynku, ale z kryteriów wyboru, które od początku prowadzą sklep w stronę przepalonego budżetu zamiast rosnącej sprzedaży.
To błędy, które najczęściej odkrywamy, gdy sklepy trafiają do nas po współpracy z poprzednią agencją.
Feed produktowy to fundament sprzedaży w sklepie — bez uporządkowanych tytułów, atrybutów i obsługi dezaprobat w Google Merchant Center reklamy nie docierają do właściwych zapytań i przepalają budżet. Agencja, która traktuje feed jako oczywistość, a nie osobną kompetencję, zostawia na stole większość katalogu. To właśnie na optymalizacji feedu zbudowaliśmy ROAS 1066% w e-commerce odzieżowym z kampanii DD, ze wzrostem sprzedaży o 280%.
Kampanie ograniczone do kilku bestsellerów nie skalują sprzedaży sklepu. Google Shopping i Performance Max pozwalają pracować na całym asortymencie i wyławiać przychód z produktów, o których zapomniano. Agencja bez kompetencji w kampaniach produktowych na pełnym katalogu skazuje sklep na sufit sprzedaży. W branży impulsowej ruszyliśmy od ROAS 300% do ROAS 1000%+ ze wzrostem sprzedaży o 229% z kampanii DD.
Wysoki ROAS w raporcie nic nie znaczy, jeśli nie uwzględnia marży, kosztów zwrotów i realnej rentowności zamówienia. Agencja, która optymalizuje pod ładnie wyglądający wskaźnik zamiast pod zysk sklepu, potrafi skalować sprzedaż, która nie zarabia. Dobra agencja e-commerce od początku ustala z Tobą próg rentownego ROAS dla Twoich marż i rozlicza się właśnie z przychodu, który zostaje w kasie sklepu.
Większość osób, które dodały produkt do koszyka, nie kupuje za pierwszym razem. Bez remarketingu dynamicznego w Meta Ads i Google, który pokazuje dokładnie te oglądane produkty, sklep bezpowrotnie traci porzucone koszyki i płaci za ruch, z którego nie odzyskuje sprzedaży. Domykanie ruchu remarketingiem to standardowy element naszej pracy, a nie dodatek — od niego zależy, ile z pozyskanego ruchu faktycznie zamienia się w zamówienie.
Nawet najlepsze kampanie nie uratują sklepu, w którym połowa klientów porzuca koszyk na etapie dostawy czy płatności. Agencja skupiona wyłącznie na dowożeniu ruchu, bez optymalizacji konwersji (CRO) i ścieżki zakupowej, przepala budżet na wizyty, które nie kończą się zakupem. Dopracowany koszyk i checkout dają więcej przychodu z tego samego ruchu — dlatego CRO traktujemy jako część pracy nad sprzedażą, nie osobny projekt.
ROAS liczbowo, nie ogólniki o „skalowaniu sprzedaży". Jako Google Partner Premier 2026 i jedna z TOP 3 agencji w Polsce prowadzimy Google Shopping, Performance Max i feed produktowy pod przychód sklepu — z opiekunem projektu i stałym zespołem, który odpowiada za Twój ROAS od feedu po koszyk.
ROAS liczbowo, nie obietnice bez cyfr – konkurencja mówi „skalujemy sprzedaż", my pokazujemy wynik: ROAS 1066% w e-commerce odzieżowym, wzrost sprzedaży o 280%, z kampanii DD. Każdą złotówkę budżetu mediowego rozliczamy z przychodem sklepu, a nie z zasięgiem.
Feed i cały katalog, nie tylko bestsellery – Google Shopping, Performance Max i optymalizacja feedu w Merchant Center (atrybuty, dezaprobaty) skalują sprzedaż na całym asortymencie. ROAS 1000%+ na automatach z zabawkami, sprzedaż +229%, z kampanii DD — branża impulsowa wystartowała od ROAS 300%.
Status, który potwierdzają wyniki sklepów – jesteśmy Google Partner Premier 2026 i jedną z TOP 3 agencji w Polsce. To nie odznaka do CV: ROAS 1112% dla LapisGold.pl w biżuterii premium, sprzedaż +85%, z kampanii DD — realne doświadczenie na budżetach e-commerce, nie teoria.

Wybór agencji e-commerce to jedna z decyzji, która bezpośrednio wpływa na przychód sklepu internetowego. Dobra agencja skraca drogę produktu do koszyka, porządkuje feed i budżet reklamowy, i zamienia wydatek na Google Shopping czy Meta Ads w mierzalny ROAS. Zła agencja generuje raporty pełne wykresów, które nie przekładają się na sprzedaż.
Ten przewodnik odpowiada na pytania, które najczęściej zadają właściciele sklepów i e-commerce managerowie: czym jest agencja e-commerce, czym dokładnie się zajmuje, czym różni się od agencji reklamowej B2C, jak ją wybrać, ile kosztuje współpraca i po jakim czasie przynosi efekty. Bez ogólników, z konkretem i z liczbami z realnych kampanii produktowych.
Agencja e-commerce to firma, która w imieniu sklepu internetowego planuje, wdraża i optymalizuje sprzedaż w kanałach cyfrowych — od struktury feedu produktowego w Google Merchant Center, przez kampanie Google Shopping i Performance Max, Meta Ads i TikTok Ads, po pozycjonowanie sklepu i optymalizację koszyka — po to, by zamienić budżet mediowy w mierzalny ROAS i przychód. To jednozdaniowa definicja, która oddziela agencję e-commerce od ogólnej agencji reklamowej i od pojedynczego freelancera obsługującego jedno konto.
W praktyce agencja e-commerce łączy kompetencje, których pojedynczy sklep rzadko utrzymuje wewnętrznie: specjalistów od Google Shopping i Performance Max, ekspertów od feedu produktowego, analityków e-commerce w GA4 i specjalistów CRO odpowiedzialnych za konwersję w koszyku. Zamiast zatrudniać cały zespół, sklep kupuje dostęp do gotowego zaplecza rozliczanego za konkretny zakres pracy.
Kluczowa różnica między dobrą a przeciętną agencją e-commerce nie leży w liczbie oferowanych kanałów, lecz w sposobie mierzenia efektu. Agencja nastawiona na wynik patrzy na ROAS, koszt pozyskania klienta i realną sprzedaż z całego katalogu, a nie na same wyświetlenia produktów w Google Shopping. To właśnie ta perspektywa decyduje, czy współpraca przyniesie zwrot z budżetu mediowego.
Warto też odróżnić agencję e-commerce od ogólnej agencji marketingowej, choć w praktyce granica się zaciera. Ta pierwsza koncentruje się wyłącznie na sprzedaży sklepu internetowego — feedzie, Shoppingu, koszyku i marżowości katalogu, druga obsługuje szerszy zakres celów biznesowych, w tym leady i budowę marki. Dziś większość sklepów szuka partnera właśnie w wąskiej specjalizacji e-commerce, bo to tam najłatwiej precyzyjnie zmierzyć każdą złotówkę wydaną na reklamę i przypisać ją do konkretnej transakcji.
Agencja e-commerce zajmuje się całym cyklem sprzedaży sklepu online — od diagnozy feedu produktowego i konta reklamowego, przez planowanie kampanii, po codzienne prowadzenie i skalowanie ROAS. Zakres zależy od modelu współpracy, ale dobra agencja pełnowymiarowa obejmuje kilka powtarzalnych obszarów.
Najczęściej agencja e-commerce odpowiada za:
Wartość agencji e-commerce polega na tym, że te obszary są prowadzone spójnie, przez jeden zespół, a nie w oderwanych silosach. Feed produktowy zasila kampanie Shopping, dane z GA4 sterują stawkami w Performance Max, a strona produktu jest optymalizowana pod ruch, który przyprowadzają reklamy. W agencji, która działa fragmentarycznie, te elementy nie rozmawiają ze sobą — i tam najczęściej ucieka marża.
Sercem sprzedaży w sklepie są kampanie produktowe oparte na dobrze zbudowanym feedzie — bez tego fundamentu pozostałe działania nie skalują się na cały katalog.
Kanały sprzedaży w e-commerce bywają mylące, bo różnią się intencją zakupową i miejscem w lejku. W praktyce różnią się rolą, jaką pełnią w koszyku klienta.
Google Shopping pokazuje produkt z ceną i zdjęciem bezpośrednio w wynikach wyszukiwania — to kanał o najwyższej intencji zakupowej, zasilany danymi z feedu produktowego w Merchant Center.
Performance Max skaluje sprzedaż na całym katalogu jednocześnie w wyszukiwarce, Shopping, YouTube, Gmail i sieci reklamowej — algorytm sam dobiera format i miejsce emisji na podstawie danych z feedu i konwersji.
Meta Ads i TikTok Ads odpowiadają za dotarcie do klienta na wcześniejszym etapie lejka oraz za remarketing dynamiczny — przypominanie o porzuconym koszyku i przeglądanych produktach z katalogu.
Allegro Ads i Ceneo to kanały marketplace — dodatkowy zasięg sprzedażowy tam, gdzie klient już porównuje ceny, przy niższym koszcie wejścia niż budowa własnego ruchu.
Dobrze zbudowany mix kanałów nie polega na obecności wszędzie, lecz na dopasowaniu roli każdego kanału do etapu ścieżki zakupowej i marży produktu. Double Digital projektuje ten mix pod cel sprzedażowy, nie pod liczbę platform — w praktyce oznacza to, że nie wybierasz między Shoppingiem a Meta Ads, tylko dostajesz mapę, który kanał pracuje na jakim etapie koszyka.

Sklep, który chce skalować sprzedaż, ma trzy drogi: zatrudnić freelancera, zbudować wewnętrzny zespół albo współpracować z agencją e-commerce. Każda ma inną ekonomię i inny profil ryzyka.
Freelancer jest tani i elastyczny, sprawdza się przy pojedynczym, wąskim zadaniu — jednej kampanii Shopping, jednym audycie feedu. Problem pojawia się przy skali: jedna osoba nie pokryje jednocześnie feedu, Performance Max, Meta Ads i CRO, a jej nieobecność zatrzymuje sprzedaż.
Własny zespół daje pełną kontrolę nad katalogiem i marką, ale jest kosztowny i wolny w budowie. Zatrudnienie specjalisty od feedu, performance marketera i analityka e-commerce, ich narzędzia i utrzymanie kompetencji na bieżąco to inwestycja, na którą stać dopiero większe sklepy.
Agencja e-commerce jest kompromisem między jednym a drugim: daje dostęp do zespołu specjalistów od feedu, Shoppingu i CRO za ułamek kosztu ich zatrudnienia, bez ryzyka rekrutacji i rotacji. W zamian wymaga dobrej komunikacji i dostępu do danych sprzedażowych. Dla większości sklepów z ambicją skalowania agencja jest najszybszą drogą do kompletnego zaplecza — pod warunkiem, że wybierze się właściwą.
W praktyce te trzy modele często się uzupełniają. Sklep może zatrudnić wewnętrznego e-commerce managera odpowiedzialnego za asortyment i ofertę, a prowadzenie kampanii, feedu i analityki powierzyć agencji, która wnosi specjalistyczne kompetencje i narzędzia. Freelancer bywa dobrym uzupełnieniem przy jednorazowym audycie feedu. Decyzja powinna wynikać z wielkości katalogu, budżetu mediowego i tempa, w jakim sklep chce rosnąć — nie z założenia, że jedno rozwiązanie jest zawsze lepsze od pozostałych.
Za ogólnym hasłem „sprzedaż w e-commerce” kryją się konkretne dyscypliny. Zrozumienie ich pomaga ocenić, czego naprawdę potrzebuje Twój sklep i za co płacisz.
Feed produktowy i Merchant Center. Agencja optymalizuje atrybuty feedu, obsługuje dezaprobaty produktów i pilnuje jakości danych, na których uczy się Performance Max — to fundament, bez którego kampanie Shopping nie skalują się poza bestsellery.
Google Shopping i Performance Max. Dobra agencja buduje strukturę kampanii pod cały katalog, nie tylko pod produkty z największą marżą, i steruje strategiami stawek pod ROAS, nie pod sam koszt kliknięcia.
Meta Ads i TikTok Ads. Kampanie sprzedażowe i remarketing dynamiczny odzyskują porzucone koszyki i przypominają o przeglądanych produktach — to kanał, który domyka sprzedaż zaczętą w Google Shopping.
Optymalizacja konwersji (CRO). Ruch to dopiero połowa równania — druga to procent użytkowników, którzy realnie dodają produkt do koszyka i finalizują zakup. Agencja optymalizuje karty produktowe, koszyk i checkout, żeby ten sam budżet reklamowy przynosił więcej sprzedaży bez zwiększania wydatku.
Analityka e-commerce. Każdą kampanię pinamy do GA4 i Looker Studio z realnymi wartościami transakcji, żeby liczby zgadzały się ze sprzedażą, a decyzje o budżecie opierały się na danych, nie na intuicji. Poprawnie zmierzone konwersje zakupowe są fundamentem, na którym stoi cała reszta — bez nich Performance Max optymalizuje się w ciemno.
Sztuczna inteligencja zmienia e-commerce na dwóch poziomach: zmienia sposób, w jaki klienci szukają produktów, i sposób, w jaki algorytmy reklamowe zarządzają katalogiem. Wiele agencji reklamuje się dziś hasłem „AI Friendly”, ale niewiele stoi za tym realna usługa.
Pierwsza zmiana dotyczy wyszukiwania. AI Overview i asystenci zakupowi oparte na modelach językowych coraz częściej rekomendują konkretne produkty, zanim użytkownik trafi do sklepu. To oznacza, że sama pozycja w Google Shopping przestaje wystarczać — liczy się też jakość danych produktowych, którymi model się karmi przy rekomendacji.
Druga zmiana dotyczy operacji. AI przyspiesza generowanie i testowanie wariantów feedu, automatyczne strategie stawek w Performance Max oraz zarządzanie danymi produktowymi w systemach PIM. Ale algorytm jest tak dobry, jak dane, którymi go karmisz. Źle skonfigurowane wartości konwersji sprawiają, że automatyzacja podejmuje złe decyzje szybciej i na większą skalę.
Dla sklepu oznacza to praktyczny wniosek: przewagę zbuduje ten, kto wcześnie zadba o jakość danych produktowych w PIM i feedzie oraz o poprawny pomiar wartości transakcji. Agencja e-commerce, która rozumie ten kierunek, nie ogranicza się do klasycznego Shoppingu, lecz traktuje jakość danych katalogu jako osobny, mierzalny obszar pracy.

Wybór agencji e-commerce powinien opierać się na dowodach, a nie na wrażeniu z prezentacji sprzedażowej. Najlepszą agencję rozpoznasz po tym, że pokazuje udokumentowany ROAS z konkretnych branż e-commerce, potrafi wyjaśnić, jak liczy zwrot z budżetu, i mówi wprost o kosztach.
Warto ocenić agencję w kilku wymiarach:
Uważaj na agencje, które opowiadają wyłącznie o zasięgach, wyświetleniach produktów i liczbie kliknięć. To metryki próżności, które łatwo poprawić i trudno przełożyć na przychód sklepu. Firma, która realnie odpowiada za Twój wynik, będzie mówić o ROAS, koszcie pozyskania klienta i realnej sprzedaży — bo to jej ta rozmowa najbardziej się opłaca w długim terminie.
Dobrym testem jest też pytanie o kategorię produktową. Agencja z doświadczeniem w Twoim segmencie — odzież, elektronika, biżuteria, artykuły dziecięce — zna typowe pułapki feedu i sezonowość i szybciej dojdzie do wyniku niż zespół, który dopiero uczy się specyfiki katalogu na Twoim budżecie. Nie chodzi o to, by agencja obsługiwała wyłącznie jedną niszę, lecz o to, żeby potrafiła pokazać konkretne, mierzalne efekty w sytuacji podobnej do Twojej.
Rozmowa handlowa to najlepszy moment, żeby oddzielić agencję e-commerce, która dowozi ROAS, od takiej, która dobrze się sprzedaje. Właściwe pytania szybko obnażają brak procesu.
Przed podpisaniem umowy zapytaj:
Zwróć uwagę nie tylko na treść odpowiedzi, ale i na to, czy padają konkrety. Agencja z procesem odpowie liczbami i przykładami z Merchant Center. Agencja bez procesu ucieknie w ogólniki o „indywidualnym podejściu”. Zanim podpiszesz umowę, sprawdź agencję dokładnie tymi pytaniami i jej sposobem rozliczania — to najprostszy sposób, żeby uniknąć kosztownej pomyłki.
Większość rozczarowań współpracą wynika z kilku powtarzalnych błędów popełnianych już na etapie wyboru.
Najczęstsze z nich to:
Szczególnie kosztowny jest wybór wyłącznie po cenie. „Najtańsza” agencja e-commerce często wychodzi najdrożej, bo zamiast zespołu specjalistów dostajesz jedną przeciążoną osobę, a budżet mediowy topnieje na źle zoptymalizowanym feedzie. Realna strata to nie faktura agencji, lecz miesiące przepalonego budżetu i utracona marża. Lepszym kryterium niż cena jest ROAS: ile przychodu agencja jest w stanie wygenerować z powierzonego budżetu.
Cena współpracy z agencją e-commerce zależy przede wszystkim od wielkości katalogu produktowego, liczby kanałów, wielkości budżetu mediowego i konkurencyjności kategorii. Nie istnieje jedna uniwersalna stawka, bo obsługa sklepu z kilkudziesięcioma SKU i katalogu z kilkunastoma tysiącami produktów to zupełnie inna skala pracy nad feedem.
Na koszt składają się zwykle dwa elementy, które warto rozróżniać. Pierwszy to wynagrodzenie agencji za planowanie, prowadzenie i optymalizację feedu oraz kampanii. Drugi to budżet mediowy — pieniądze wydawane bezpośrednio w Google Ads czy Meta Ads, które trafiają do platform reklamowych, a nie do agencji. Mieszanie tych dwóch pozycji to najczęstsze źródło nieporozumień w wycenach.
Cenę podnoszą: duży i zmienny katalog produktowy, wiele kanałów prowadzonych równolegle (Shopping, Meta, TikTok, Allegro), sprzedaż na kilku rynkach, wysoka konkurencyjność kategorii oraz zaawansowana integracja PIM i analityki. Cenę obniża zawężenie zakresu do jednego, dobrze zdefiniowanego kanału. Dlatego zamiast pytać wyłącznie „ile to kosztuje”, warto zapytać „jaki ROAS mogę uzyskać z danego budżetu” — to pytanie prowadzi do rozmowy o rentowności, a nie tylko o wydatku.
Warto również pamiętać, że wynagrodzenie agencji powinno być proporcjonalne do zakresu i wielkości katalogu, ale nie może być jedynym kryterium. Zbyt niska stawka zwykle oznacza, że feed trafi do jednej przeciążonej osoby obsługującej kilkanaście kont naraz, bez czasu na optymalizację atrybutów. Zbyt wysoka nie gwarantuje jakości, jeśli nie stoją za nią udokumentowane wyniki ROAS. Właściwy poziom to taki, przy którym agencja ma realny czas i kompetencje, żeby z powierzonego budżetu wyciągnąć maksimum sprzedaży — i potrafi to pokazać na liczbach z wcześniejszych kampanii.

Agencje e-commerce rozliczają się na trzy główne sposoby, a wybór modelu wpływa na to, jak rozłożone jest ryzyko między sklepem a agencją.
Stała opłata miesięczna (retainer) to przewidywalny koszt za ciągłą obsługę zdefiniowanego zakresu kanałów. Sprawdza się przy długofalowej współpracy, w której potrzebna jest bieżąca optymalizacja feedu, Shoppingu i CRO. Daje przewidywalność kosztów i zaangażowanie zespołu w rozwój katalogu, a nie tylko w jednorazowe wdrożenie.
Procent od przychodu wiąże wynagrodzenie agencji bezpośrednio ze sprzedażą wygenerowaną z kampanii. Dobrze pasuje do sklepów, które chcą rozłożyć ryzyko na agencję, ale wymaga precyzyjnego pomiaru transakcji i jasnych zasad atrybucji między kanałami.
Prowizja od ROAS (success fee) wiąże część wynagrodzenia z przekroczeniem uzgodnionego progu zwrotu z budżetu. Bywa atrakcyjne dla sklepu, ale wymaga bardzo dokładnego pomiaru i zaufania po obu stronach, bo agencja odpowiada wtedy również za elementy, na które nie zawsze ma pełny wpływ (marżę, cenę, dostępność produktu).
W praktyce najczęściej stosuje się modele mieszane — stały retainer za prowadzenie plus komponent zależny od ROAS. Najważniejsze, by model rozliczenia był jasny, zapisany i dopasowany do etapu rozwoju sklepu: mały katalog zaczyna zwykle od stałej opłaty, dojrzały sklep z ustabilizowanym ROAS może negocjować komponent prowizyjny.
Współpraca z agencją e-commerce ma największy sens w kilku konkretnych sytuacjach, w których wewnętrzne zasoby przestają wystarczać.
Warto rozważyć agencję, gdy:
Sygnałem alarmowym jest sytuacja, w której budżet mediowy rośnie, a sprzedaż nie nadąża — to zwykle oznacza problem strukturalny: źle zmierzone wartości transakcji, zdezaprobowane produkty w feedzie albo brak segmentacji katalogu. Agencja z odpowiednim doświadczeniem najpierw diagnozuje przyczynę, a dopiero potem zwiększa budżet.
Agencja e-commerce nie zawsze jest właściwą odpowiedzią. Przy bardzo małym katalogu, znikomym ruchu lub marży, która nie pozwala na skalowanie budżetu mediowego, koszt stałej obsługi może przewyższyć realny zwrot — w takiej sytuacji lepiej najpierw uporządkować ofertę i pomiar, a agencję zatrudnić dopiero, gdy sklep ma dane i marżę pozwalające na skalowanie. Dobra agencja szczerze powie, kiedy jeszcze nie jest to Twój moment.
Czas do pierwszych efektów zależy od kanału. To rozróżnienie jest kluczowe dla realistycznych oczekiwań i uczciwej rozmowy z agencją.
Google Shopping i Performance Max potrafią generować sprzedaż w ciągu dni, ale pełna optymalizacja — wyjście z fazy uczenia algorytmu na danych z feedu, dopracowanie stawek i wykluczeń — zajmuje zwykle kilka do kilkunastu tygodni. To najszybszy kanał na sprawdzenie potencjału katalogu.
SEO sklepu to inwestycja długoterminowa. Pierwsze wzrosty widoczności kart produktowych widać zwykle po kilku miesiącach, a pełny efekt buduje się przez kwartały. W zamian ruch organiczny nie znika po wyłączeniu budżetu i z czasem obniża koszt pozyskania klienta.
Dobra agencja mówi o tym wprost i nie obiecuje „ROAS 1000% w tydzień”. Zamiast tego ustala mierzalne kamienie milowe: kiedy uporządkuje feed i pomiar, kiedy uruchomi Performance Max, kiedy pojawią się pierwsze dane do optymalizacji. Uczciwe zarządzanie oczekiwaniami jest samo w sobie sygnałem kompetencji.
Najzdrowsze podejście to łączenie horyzontów. Google Shopping i Meta Ads dają szybki dopływ sprzedaży już na starcie, dzięki czemu współpraca zaczyna zwracać się stosunkowo wcześnie. Równolegle prowadzone SEO sklepu buduje trwały fundament, który z każdym kwartałem obniża zależność od płatnego ruchu. Sklep, który oczekuje wyłącznie natychmiastowych efektów, przepłaca za sam performance; sklep, który stawia wyłącznie na SEO, zbyt długo czeka na pierwsze wyniki.
Nazwy bywają mylące, bo obie agencje pracują z reklamą online, ale mają zupełnie inny punkt ciężkości. Agencja reklamowa B2C stawia na szeroki zasięg, emocję i budowę marki wśród konsumentów — jej sukces mierzy się rozpoznawalnością i zasięgiem kampanii. Agencja e-commerce pracuje konkretnie na sklepie: feedzie produktowym, Google Shopping, koszyku, AOV i LTV — jej sukces mierzy się ROAS i realną sprzedażą.
Agencja pracująca z e-commerce powinna łączyć kilka kompetencji jednocześnie: prowadzenie kampanii Shopping i Performance Max, zarządzanie feedem w Merchant Center, analitykę e-commerce w GA4 z realnymi wartościami transakcji oraz optymalizację konwersji na kartach produktu i w koszyku. Każdy z tych elementów wpływa na końcowy ROAS. Jeśli Twój cel to szeroki zasięg konsumencki i budowa marki, a nie sprzedaż z feedu, właściwsza będzie agencja reklamowa B2C.
Skala efektu, jaki można osiągnąć przy właściwym podejściu do e-commerce, jest realna. Z kampanii DD dla e-commerce odzieżowego uzyskaliśmy ROAS 1066% i wzrost sprzedaży o 280% — nie przez samo zwiększenie budżetu, lecz przez poprawę struktury feedu, jakości danych produktowych i dopasowanie komunikatu do intencji zakupowej. W e-commerce marketing zaczyna się na długo przed kliknięciem reklamy: w danych produktowych, pomiarze i optymalizacji sklepu.
Double Digital to agencja e-commerce nastawiona na wynik, działająca zgodnie z zasadą „Wyniki, nie obietnice”. Jesteśmy agencją ze statusem Google Partner Premier 2026 i należymy do grona TOP 3 agencji w Polsce, co oznacza dostęp do zaawansowanego wsparcia Google i potwierdzoną skuteczność w prowadzeniu kampanii produktowych.
Nasze podejście opiera się na twardych danych i mierzalnym ROAS, a nie na słupkach widoczności. Pokazują to wyniki z realnych kampanii DD dla sklepów. W e-commerce odzieżowym uzyskaliśmy ROAS 1066% i wzrost sprzedaży o 280%. Dla branży impulsowej — automatów z zabawkami — osiągnęliśmy ROAS 1000%+ i sprzedaż +229%. Dla LapisGold.pl, biżuterii premium prowadzonej w Bing Ads, wypracowaliśmy ROAS 1112% i sprzedaż +85%.
Klient współpracuje ze stałym zespołem specjalistów i opiekunem projektu — nie z rotującym account managerem ani juniorem uczącym się na Twoim feedzie. Raportujemy tak, żeby liczby z panelu zgadzały się z realną sprzedażą, i mówimy wprost, co działa, a co trzeba zmienić w katalogu. Bez zgadywania, z pełną kontrolą nad wydatkami i decyzjami opartymi na danych.
Współpracę zaczynamy od audytu feedu i konta: sprawdzamy, czy pomiar wartości transakcji jest poprawny, gdzie ucieka budżet w Performance Max i które kategorie produktowe mają największy potencjał zwrotu. Dopiero na tej podstawie planujemy strukturę kampanii, uruchamiamy Shopping i Meta Ads i skalujemy to, co się sprawdza. Obsługujemy sklepy z różnych kategorii — odzież, biżuterię, artykuły impulsowe i sprzedaż B2B — również w kampaniach na rynki zagraniczne. Wspólnym mianownikiem nie jest kategoria produktowa, lecz oczekiwanie mierzalnego ROAS i gotowość do podejmowania decyzji na podstawie danych.
Agencja e-commerce może być jedną z najlepszych inwestycji w rozwój sklepu — albo kosztownym rozczarowaniem. Różnica leży w tym, na co patrzy: na ROAS i sprzedaż czy na metryki próżności.
Agencję, która dowozi, rozpoznasz po tym, że:
Jeżeli Twoje kampanie e-commerce pochłaniają budżet, ale nie przekładają się na ROAS, problemem rzadko jest sam kanał — najczęściej jest nim brak jakości danych w feedzie, pomiaru i konsekwencji. Właściwa agencja e-commerce dostarcza wszystkich trzech. Zamiast obiecywać, pokazuje liczby i bierze odpowiedzialność za wynik. To jest jedyny sensowny punkt wyjścia do rozmowy o współpracy.
Agencja e-commerce prowadzi sprzedaż sklepów internetowych — od feedu produktowego, przez Google Shopping i Performance Max, po koszyk i skalowanie ROAS. W odróżnieniu od ogólnej agencji skupia się na katalogu produktów, marży i realnej sprzedaży, a nie na samym zasięgu. W Double Digital pracujemy w modelu „Wyniki, nie obietnice” — rozliczamy się z ROAS i sprzedaży, nie z obietnic.
Agencja e-commerce prowadzi kampanie produktowe w Google Shopping i Performance Max, optymalizuje feed w Merchant Center oraz skaluje sprzedaż w Meta Ads i TikTok Ads, łącznie z remarketingiem porzuconych koszyków. Dochodzi do tego SEO sklepu, analityka GA4 i optymalizacja konwersji (CRO), żeby wycisnąć więcej przychodu z tego samego ruchu. Efekt z kampanii DD: ROAS 1066% i wzrost sprzedaży o 280% w e-commerce odzieżowym.
Agencja e-commerce rozlicza się zwykle w jednym z trzech modeli: stała opłata miesięczna, procent od przychodu albo prowizja od ROAS. Konkretna stawka zależy od wielkości katalogu, budżetu mediowego, liczby kanałów i konkurencyjności branży. Nie ma jednej ceny — dlatego wycenę przygotowujemy po audycie konta reklamowego i feedu produktowego.
Zarobek ze sklepu najlepiej opisuje ROAS, czyli przychód z każdej złotówki wydanej na reklamę. Przy ROAS 1066% z kampanii DD każda 1 zł budżetu przynosi 10,66 zł przychodu — tyle osiągnęliśmy w e-commerce odzieżowym przy wzroście sprzedaży o 280%. Wynik zależy od marży, feedu i kanałów, dlatego zamiast obietnic pokazujemy liczby z konkretnych sklepów.
E-commerce polega na sprzedaży produktów lub usług przez internet — we własnym sklepie internetowym, na marketplace (Allegro, Ceneo) lub w modelu B2B. Kluczowe jest połączenie ruchu z kampanii (Google Shopping, Meta Ads) ze sprawnym koszykiem i logistyką, tak aby odwiedziny zamieniały się w zamówienia. Zadaniem agencji e-commerce jest zwiększać ten przychód, a nie tylko generować wejścia.
Firma e-commerce to przedsiębiorstwo, które sprzedaje swoje produkty lub usługi online — przez własny sklep internetowy, aplikację lub marketplace. Może działać w modelu B2C (do konsumenta) albo B2B (do firm), na jednym rynku lub cross-border. Dla takiej firmy agencja e-commerce prowadzi kampanie produktowe, feed i analitykę, żeby skalować sprzedaż z całego katalogu.
Agencja e-commerce skupia się na sklepie — feedzie produktowym, Google Shopping, koszyku i ROAS z całego katalogu. Agencja reklamowa B2C celuje w szeroki zasięg konsumencki i emocję marki, a nie w bezpośrednią sprzedaż z feedu. Jeśli Twój cel to szeroki zasięg konsumencki, a nie sprzedaż z feedu, właściwsza będzie agencja reklamowa B2C.
Zwróć uwagę na udokumentowane wyniki ROAS z liczbami (nie same deklaracje), doświadczenie z feedem i Merchant Center oraz transparentny model rozliczeń. Poproś o case studies z Twojej branży i sposób raportowania sprzedaży w Looker Studio. Double Digital ma status Google Partner Premier 2026 i jest w TOP 3 agencji w Polsce, a skuteczność potwierdza np. ROAS 1112% z kampanii DD dla LapisGold.pl (sprzedaż +85%).
Feed produktowy to ustrukturyzowany plik z danymi wszystkich produktów (tytuły, ceny, atrybuty), który zasila kampanie przez Google Merchant Center. Dobrze zbudowany feed decyduje o tym, na jakie zapytania wyświetlą się Twoje produkty i czy Performance Max skaluje sprzedaż na całym katalogu, a nie tylko na bestsellerach. To nasza oś kompetencji — porządkujemy atrybuty i obsługujemy dezaprobaty, zanim ruszymy z budżetem.
Skuteczna agencja e-commerce rozlicza się z twardych metryk — ROAS, CPA i realnej sprzedaży, a nie ze słupków widoczności. W Double Digital dane spinamy w GA4, Google Tag Manager i Looker Studio, a wyniki zestawiamy z faktycznym przychodem sklepu. Efekt widać w liczbach: np. ROAS 1000%+ i sprzedaż +229% z kampanii DD dla automatów z zabawkami (koszt konwersji -64%).