Potencjalnie niższy koszt kliknięcia
Brak dodatkowej marży Google w aukcji CSS może obniżyć CPC i pozwolić uzyskać więcej ruchu z tego samego budżetu.





Feedve to usługa Google CSS dla sklepów internetowych, które chcą efektywniej wykorzystywać budżet kampanii produktowych. Sklep bierze udział w tej samej aukcji Google Shopping, ale bez dodatkowej marży uwzględnianej w standardowym modelu Google.
Po podłączeniu sklepu nadal korzystasz z własnego konta Google Ads, Google Merchant Center oraz dotychczasowej historii kampanii. Feedve może wspierać zarówno Google Shopping, jak i Performance Max wykorzystujące feed produktowy.
Podłącz swój sklep do FeedveBrak dodatkowej marży Google w aukcji CSS może obniżyć CPC i pozwolić uzyskać więcej ruchu z tego samego budżetu.
Możesz sprawdzić działanie Feedve na własnych kampaniach, zanim zdecydujesz się na dalsze korzystanie z usługi.
Feedve może pracować z klasycznymi kampaniami produktowymi oraz Performance Max wykorzystującymi dane z Merchant Center.
Zachowujesz własne konto Google Ads, Merchant Center, dane historyczne, strukturę kampanii i dotychczasowy sposób pracy.
Wybierz abonament. Albo wejdź z nami w pełną współpracę i miej CSS w cenie.
69 zł
Bez umów. Rezygnujesz, kiedy chcesz.
690 zł
Płacisz z góry. Masz spokój na 12 miesięcy.
0 zł
Jesteś klientem – CSS masz w cenie.
Subskrypcja CSS to usługa self-service: konfiguracja i prowadzenie kampanii Google Ads zostają po Twojej stronie. Jeśli chcesz, żebyśmy robili to za Ciebie – wybierz współpracę.
Sprawdź, jak działa Feedve, dlaczego może obniżyć koszt kliknięcia, co dzieje się z dotychczasowymi kampaniami oraz jak podłączyć sklep bez utraty historii konta.
Feedve to usługa Google CSS przeznaczona dla sklepów internetowych prowadzących kampanie produktowe. CSS, czyli Comparison Shopping Service, pośredniczy w wyświetlaniu produktów w aukcji Google Shopping. Po podłączeniu sklepu kampanie nadal działają na jego własnym koncie Google Ads i Merchant Center.
W standardowym modelu Google Shopping część stawki może być uwzględniana jako marża Google. Korzystanie z zewnętrznego partnera CSS pozwala przeznaczyć większą część tej samej stawki bezpośrednio na udział w aukcji. W praktyce koszt kliknięcia może spaść nawet o około 20%, ale rzeczywisty efekt zależy od rynku, konkurencji, stawek i struktury kampanii.
Nie. Sklep zachowuje dotychczasowe konto Google Ads, Merchant Center, strukturę kampanii, ustawienia oraz dane historyczne. Podłączenie do Feedve ma charakter administracyjny i nie wymaga budowania nowych kampanii wyłącznie z powodu zmiany CSS.
Tak. Feedve może wspierać kampanie Performance Max, które wykorzystują produkty z Google Merchant Center. Rozwiązanie działa także z klasycznymi kampaniami Google Shopping. Warunkiem jest poprawnie skonfigurowane Merchant Center i aktywny feed produktowy.
Nie. Zmiana CSS nie usuwa historii konta Google Ads ani wyników wcześniejszych kampanii. Zachowujesz dotychczasowe dane, cele, budżety, ustawienia i sposób zarządzania kontem. Feedve nie przejmuje własności nad kontem sklepu.
Feedve odpowiada za usługę Google CSS i podłączenie sklepu do rozwiązania. Nie oznacza to automatycznego przejęcia prowadzenia kampanii. Kampanie mogą być nadal obsługiwane przez właściciela sklepu, jego obecną agencję albo zespół Double Digital w ramach osobnej usługi.
Okres próbny pozwala sprawdzić działanie Feedve na kampaniach własnego sklepu przed przejściem na regularny model współpracy. W tym czasie sklep może obserwować wyniki i porównywać koszt ruchu, pamiętając, że na rezultat wpływają także zmiany stawek, sezonowość, konkurencja i sposób prowadzenia kampanii.
Potrzebne są podstawowe dane sklepu, działające konto Google Merchant Center oraz dostęp niezbędny do przeprowadzenia zmiany CSS. Po weryfikacji konfiguracji pomagamy przejść przez proces podłączenia. Kampanie mogą dalej działać na dotychczasowym koncie bez utraty historii.
Trzeba rozdzielić dwie liczby. Około 20% to marża, którą domyślny kanał zdejmuje ze stawki przed aukcją — u zewnętrznego partnera stawka wchodzi do licytacji w całości. To nie jest jednak gwarantowany spadek kosztu kliknięcia: w publicznie opisanym pomiarze przejścia na partnera CSS koszt kliknięcia spadł o 10%, konwersje wzrosły o 5%, a ROAS o 10%. Część uwolnionej marży wraca jako wyższa pozycja w aukcji, a nie jako niższy rachunek. Od wyniku trzeba jeszcze odjąć opłatę partnera.
Nie musisz, ale to realne ryzyko przy niepoprawnej konfiguracji. Google dopuszcza tylko jedno konto Merchant Center na firmę do publikowania bezpłatnych ofert. Jeżeli sklep ma kilka kont dla tej samej domeny, po zmianie CSS pierwotne konto bywa potraktowane jako dodatkowe i jego darmowe oferty zostają odrzucone. Problem jest naprawialny — wymaga wskazania właściwego konta jako źródła bezpłatnych ofert, a ponowna akceptacja zajmuje zwykle 24–48 godzin. Warto to sprawdzić od razu po migracji.
Rozstrzyga to prosty rachunek: miesięczny wydatek na kampanie produktowe pomnożony przez realną oszczędność, zestawiony z kosztem partnera. Przy wydatku rzędu 2 000 zł miesięcznie oszczędność to 200–400 zł i zwykle nie pokrywa stałej opłaty. Przy 15 000 zł to już 1 500–3 000 zł miesięcznie, czyli wyraźny zapas. Im mniejszy budżet, tym mniej znaczy procent, a tym bardziej waży stała kwota abonamentu.
Nie, to zupełnie różne pojęcia o identycznym skrócie. Google CSS to Comparison Shopping Service, czyli usługa porównywania cen pośrednicząca między sklepem a aukcją reklam produktowych. Kaskadowe arkusze stylów (Cascading Style Sheets) to technologia front-endowa odpowiadająca za wygląd strony. Pomyłka zdarza się nawet doświadczonym zespołom przy rozmowach międzydziałowych.
Ostatnia aktualizacja i weryfikacja merytoryczna
Damian Dziergowski
Ekspert Double Digital
CEO i strateg Double Digital.
Google CSS, czyli Comparison Shopping Service, to usługa porównywania cen, za pośrednictwem której sklep może uczestniczyć w aukcjach reklam produktowych Google. CSS działa pomiędzy sklepem, Google Merchant Center i kampanią reklamową, ale nie zastępuje żadnego z tych elementów.
Na wstępie jedno zastrzeżenie, bo pomyłka zdarza się nawet doświadczonym zespołom: CSS w tym znaczeniu to Comparison Shopping Service, a nie kaskadowe arkusze stylów znane z front-endu. To dwa zupełnie różne pojęcia o identycznym skrócie.
Dla właściciela sklepu najważniejsze jest to, że produkty nadal są promowane w ekosystemie Google. Reklamy mogą pojawiać się w wynikach produktowych i kampaniach wykorzystujących dane z Merchant Center. Zmienia się natomiast partner CSS przypisany do sklepu.
Sam program powstał z konkretnego powodu. W 2017 roku Komisja Europejska ukarała Google za nadużywanie pozycji dominującej w wynikach zakupowych i zobowiązała firmę do wydzielenia własnej usługi Google Shopping oraz postawienia jej w aukcji na równi z zewnętrznymi porównywarkami. Od tego momentu reklamodawca sam decyduje, kto reprezentuje jego sklep. Program obejmuje Europejski Obszar Gospodarczy oraz Szwajcarię.
Feedve pełni rolę takiego partnera dla sklepów internetowych. Usługa pozwala korzystać z Google CSS bez przebudowy całego systemu reklamowego i bez przenoszenia kampanii na obce konto.
Sklep przesyła dane produktowe do Google Merchant Center. Merchant Center przekazuje je do kampanii, a system Google Ads wykorzystuje informacje o produkcie, cenie, dostępności i stronie docelowej podczas aukcji reklamowej.
CSS jest przypisany do sklepu jako usługa, za pośrednictwem której produkty uczestniczą w tej aukcji. Użytkownik nadal widzi reklamę produktu w Google, przechodzi bezpośrednio do sklepu i dokonuje zakupu na jego stronie.
Google CSS jest bezpośrednio związany z reklamami produktowymi. Nie zastępuje jednak strategii kampanii, optymalizacji feedu ani pracy nad rentownością asortymentu. To dodatkowy element infrastruktury, który może poprawić sposób wykorzystania budżetu.
Po podłączeniu Feedve sklep może nadal prowadzić swoje kampanie Google Shopping na dotychczasowym koncie. Zachowane zostają kampanie, budżety, strategie stawek i dane historyczne.
CSS nie decyduje, które produkty powinny otrzymać największy budżet. Nadal trzeba analizować marżę, sezonowość, dostępność, wyniki kategorii i jakość danych w feedzie.
Korzyść z CSS nie jest gwarancją wyższego zysku. Tańsze kliknięcie pomaga, ale o sprzedaży decydują również jakość oferty, feedu, strony, kampanii i popytu.
Mechanizm ma nazwę, której rynek zwykle nie używa: to marża technologiczna pobierana ze stawki, zanim ta wejdzie do aukcji. To nie jest rabat naliczany po kliknięciu, tylko prowizja, której zewnętrzny partner po prostu nie pobiera na poziomie licytacji. Różnica jest istotna, bo rabat widać na fakturze, a niepobraną marżę widać dopiero w pozycji i koszcie.
Według danych rynkowych domyślny Google Shopping zatrzymuje około 20% wartości stawki przed aukcją. W praktyce oznacza to, że oferta 1,00 zł wchodzi do aukcji jako 0,80 zł, a u zewnętrznego partnera — jako pełne 1,00 zł. Przekłada się to na nawet 25% większą siłę licytacji przy tym samym budżecie.
| Parametr | Domyślny Google Shopping | Zewnętrzny partner CSS |
|---|---|---|
| Marża pobierana przed aukcją | ok. 20% wartości stawki | 0% na poziomie licytacji |
| Realna stawka w aukcji przy ofercie 1,00 zł | 0,80 zł | 1,00 zł |
| Bezpłatne oferty w Zakupach Google | dostępne | wymagają osobnej konfiguracji |
| Weryfikacja domeny | jedna domena = jedno konto | nie wymaga roszczenia praw do domeny |
| Opłata wobec partnera | brak — płacisz tylko Google za kliknięcia | abonament, prowizja albo rozliczenie za efekt |
Nie jest to jednak stały rabat naliczany do każdego kliknięcia. Rzeczywisty efekt zależy od rynku, konkurencji, strategii stawek i struktury kampanii — i w praktyce bywa wyraźnie niższy niż pełne 20%, o czym w kolejnej sekcji.
Około 20% to marża zdejmowana ze stawki przed aukcją, a nie gwarantowany spadek kosztu kliknięcia. To rozróżnienie jest kluczowe, bo cały rynek komunikuje pierwszą liczbę, a sklep rozlicza się z drugiej. W jedynym publicznie opisanym pomiarze przejścia na zewnętrznego partnera CSS — szwedzki sklep z akcesoriami pływackimi, sezon szczytowy, kampanie odwzorowane jeden do jednego, żeby porównanie było czyste — koszt kliknięcia spadł o 10%, liczba konwersji wzrosła o 5%, a ROAS o 10%.

Różnica między 20% a 10% nie oznacza, że mechanizm nie działa — uwolniona marża rozkłada się między niższy koszt a wyższą pozycję w aukcji, więc część korzyści wraca jako zasięg, a nie jako oszczędność na fakturze. Do tego dochodzi opłata partnera.
Rachunek warto zrobić przed podpisaniem umowy: miesięczny wydatek na kampanie produktowe razy realna oszczędność, zestawione z kosztem partnera.
| Miesięczny wydatek na Shopping | Oszczędność przy 10% | Oszczędność przy 20% | Czy pokryje opłatę partnera? |
|---|---|---|---|
| 2 000 zł | 200 zł | 400 zł | zwykle nie — kwota jest na granicy kosztu obsługi |
| 5 000 zł | 500 zł | 1 000 zł | zwykle tak, przy modelu abonamentowym |
| 15 000 zł | 1 500 zł | 3 000 zł | tak, z wyraźnym zapasem |
| 50 000 zł | 5 000 zł | 10 000 zł | tak — tu liczy się już model rozliczenia, nie sam fakt podłączenia |
Im mniejszy wydatek, tym mniej znaczy procent, a tym bardziej waży stała opłata.
Nie. Google rozpoznaje, że dwie oferty pochodzą od tego samego sprzedawcy, i przy ustalaniu faktycznej ceny kliknięcia pomija drugą z nich. To najczęstsza obawa przy podłączaniu zewnętrznego CSS i jedna z nielicznych, którą da się rozstrzygnąć twardą mechaniką, a nie zapewnieniem.
Dokumentacja Google opisuje to na liczbach. Pierwszy CSS licytuje w Twoim imieniu 30 groszy, najwyższa oferta konkurencyjnego sklepu to 20 groszy — płacisz 20. Gdy drugi CSS zacznie licytować za Ciebie 25 groszy, cena nie rośnie: Google pomija tę ofertę, bo pochodzi od tego samego sprzedawcy, i sięga po najwyższą ofertę innego sklepu, czyli nadal 20 groszy.
Faktyczną cenę kliknięcia wyznacza więc konkurencja, a nie drugi kanał pracujący dla Twojej domeny. Dokładanie kolejnych CSS nie jest jednak darmowe — koszt pojawia się w rozproszeniu danych konwersyjnych i w pracy operacyjnej.
Najważniejszą zmianą jest przypisanie sklepu do Feedve jako partnera Google CSS. Od tego momentu produkty uczestniczą w odpowiednich aukcjach za pośrednictwem tej usługi.
Zmiana ma charakter administracyjny. Nie oznacza przejęcia konta przez Feedve ani konieczności przenoszenia budżetu reklamowego. Sklep nadal płaci za kampanie bezpośrednio w Google Ads.
Podłączenie CSS nie resetuje konta i nie usuwa wcześniejszych danych. Kampanie mogą nadal wykorzystywać dotychczasowe ustawienia oraz historię, która jest potrzebna strategiom automatycznym.
Warto rozumieć, dlaczego historia rzeczywiście nie znika. Zmiana CSS dotyczy tego, kto reprezentuje sklep w aukcji, a nie tego, gdzie mieszkają kampanie. Konto Google Ads pozostaje własnością sklepu, więc dane o kosztach, kliknięciach i konwersjach zostają tam, gdzie były — razem z historią potrzebną strategiom automatycznym do utrzymania fazy optymalizacji. Uwaga dotyczy tylko sytuacji, w której migracja wiąże się z założeniem nowego konta Merchant Center: wtedy statystyki produktowe zaczynają się zbierać od nowa, mimo że historia kampanii zostaje nienaruszona.
Sklep nie musi rezygnować z obecnego specjalisty ani agencji. Feedve dotyczy usługi CSS, a nie automatycznego przejęcia prowadzenia reklam.
Zmiana CSS ma dwa realne koszty, o których nie mówi żaden landing sprzedażowy partnera — bo obydwa działają przeciw decyzji o podłączeniu. Żaden z nich nie przekreśla sensu migracji, ale oba trzeba znać wcześniej, a nie po fakcie.
Google dopuszcza tylko jedno konto Merchant Center na firmę do publikowania bezpłatnych ofert. Jeżeli sklep ma już kilka kont Merchant Center dla tej samej domeny, po zmianie CSS pierwotne konto bywa potraktowane jako dodatkowe, a jego darmowe oferty zostają odrzucone. Efekt: sklep zyskuje kilkanaście procent na koszcie kliknięcia i jednocześnie traci darmową widoczność produktową, o której nikt go nie uprzedził.
Problem jest naprawialny: wymaga wskazania właściwego konta jako źródła bezpłatnych ofert, a ponowna akceptacja zajmuje zwykle 24–48 godzin. Warunkiem jest wyłapanie go od razu, a nie po miesiącu spadku ruchu w Zakupach.
Pełne roszczenie praw do domeny przysługuje jednemu kontu Merchant Center. Próba zgłoszenia drugiego konta na tę samą domenę zdejmuje weryfikację z pierwszego i wstrzymuje reklamy. Przy poprawnie przeprowadzonej migracji to się nie zdarza — przy samodzielnym eksperymentowaniu z kilkoma kontami owszem.
Trzeci koszt jest miękki: uzależnienie od partnera. Warunki wyjścia i dostęp do własnych danych warto ustalić przed startem, a nie wtedy, gdy chcesz zmienić dostawcę.
Feedve jest submarką Double Digital rozwijaną jako rozwiązanie Google CSS dla e-commerce. Oferta na tej stronie dotyczy bezpośredniego podłączenia sklepu internetowego do Feedve.
Sklep zachowuje własne konta, dane i kampanie. Feedve odpowiada za warstwę CSS oraz wsparcie w procesie podłączenia. Prowadzenie kampanii Google Ads może pozostać po stronie właściciela sklepu, jego dotychczasowej agencji albo Double Digital w ramach osobnej usługi.
Partnerzy CSS dzielą się na trzy typy, które różnią się nie ceną, lecz tym, co dostajesz poza samym dostępem do niższej stawki. Wybór między nimi jest wyborem modelu kosztu i poziomu kontroli nad kampanią, a nie wyborem „najlepszej” firmy z rankingu.
| Typ partnera | Model kosztu | Kontrola nad kampanią | Dla kogo |
|---|---|---|---|
| Publisher CSS | koszt za kliknięcie lub prowizja od sprzedaży | najniższa — licytacją steruje porównywarka | sklepy szukające zasięgu bez pracy własnej |
| Service-led CSS | stałe wynagrodzenie za obsługę lub model mieszany | średnia — partner prowadzi kampanie | złożone katalogi bez zasobu wewnętrznego |
| SaaS-led CSS | abonament za dostęp do platformy | najwyższa — kampanie zostają u Ciebie | sklepy z własnym specjalistą lub agencją |
Podłączenie CSS prowadzimy jako Google Premier Partner 2026 — status przyznawany top 3% agencji w Polsce — więc migrację i kampanie produktowe układamy w jednym procesie, zamiast zostawiać sklep z samą zmianą partnera w aukcji.
Tak. CSS może wspierać kampanie Performance Max, które korzystają z produktów przesyłanych przez Google Merchant Center. Dotyczy to części produktowej kampanii opartej na feedzie.
Feedve nie zmienia pozostałych elementów PMax, takich jak grafiki, wideo, grupy zasobów, sygnały odbiorców czy cele konwersyjne. Wpływa na sposób udziału produktów w aukcji Shopping.
Dlatego nawet po podłączeniu CSS nadal trzeba kontrolować jakość feedu, rentowność produktów, cele ROAS oraz udział nowych i powracających klientów.
Tylko przy dużej skali i uporządkowanym feedzie. Prowadzenie reklam przez kilku partnerów naraz sprawia, że ten sam produkt bierze udział w aukcji pod kilkoma kontami, co zwiększa udział w wyświetleniach. Według praktyków strategia zwraca się dopiero w sklepach mających ponad 1000 SKU i walczących o czołowe miejsca w karuzeli produktowej.
Warunkiem jest segmentacja asortymentu między kanałami. Ten sam feed wrzucony do kilku CSS bez podziału rozprasza dane konwersyjne — a strategie automatyczne potrzebują minimum 30 konwersji na kampanię w 30 dni, żeby wyjść z fazy nauki. Przy kampaniach Performance Max dochodzi ryzyko, że dwa konta zaczną optymalizować się pod ten sam ruch. Dla większości sklepów właściwą decyzją jest jeden dobrze prowadzony CSS.
Sklep powinien posiadać działającą infrastrukturę kampanii produktowych. Przed podłączeniem weryfikowana jest konfiguracja konta, Merchant Center i danych produktowych.
Do listy formalnej warto dołożyć jeden warunek, który nie jest wymogiem technicznym, tylko warunkiem sensowności: kampania powinna zbierać dość konwersji, żeby strategie automatyczne miały na czym pracować — przyjmuje się minimum 30 konwersji na kampanię w ciągu 30 dni. Poniżej tego poziomu obniżenie stawki nie rozwiąże problemu, bo problemem nie jest cena kliknięcia.
Jeżeli Merchant Center zawiera błędy lub produkty są odrzucone, samo podłączenie CSS ich nie naprawi. Problemy dotyczące danych produktowych trzeba rozwiązać niezależnie.
Sklep przesyła dane domeny, rynku, Merchant Center i osoby odpowiedzialnej za kampanie.
Sprawdzamy, czy konto i feed mogą zostać poprawnie podłączone oraz czy nie ma przeszkód technicznych.
Przeprowadzana jest zmiana administracyjna przypisująca sklep do Feedve. Nie tworzymy nowych kampanii tylko z powodu zmiany CSS.
Po podłączeniu weryfikujemy status i sprawdzamy, czy kampanie produktowe nadal działają prawidłowo.
Sklep porównuje CPC, liczbę kliknięć, sprzedaż i ROAS w odpowiednio długim okresie, uwzględniając sezonowość i inne zmiany na koncie.
Zweryfikujemy Merchant Center, konfigurację kampanii produktowych i możliwość uruchomienia okresu próbnego.
Okres próbny pozwala sprawdzić Feedve na rzeczywistych kampaniach własnego sklepu przed przejściem na regularny model korzystania z usługi.
W tym czasie warto obserwować nie tylko średni CPC, ale także liczbę kliknięć, przychód, ROAS, koszt sprzedaży i zmiany w strukturze ruchu. Wynik trzeba interpretować w kontekście budżetu, sezonowości, promocji i zmian wprowadzonych przez osoby prowadzące kampanie.
Najbardziej wiarygodne porównanie powstaje wtedy, gdy podczas testu nie są jednocześnie wykonywane duże zmiany budżetów, strategii stawek i struktury całego konta.
Najprostsze porównanie kosztu kliknięcia nie zawsze pokazuje pełny wynik. Niższy CPC jest wartościowy wtedy, gdy dodatkowy ruch zachowuje odpowiednią jakość i generuje sprzedaż.
CSS nie powinien być oceniany po jednym dniu. Aukcje, popyt i konkurencja zmieniają się w czasie. Potrzebny jest okres pozwalający zebrać reprezentatywną liczbę kliknięć i sprzedaży.
Nie. CSS poprawia warunki udziału w aukcji, ale nie zastępuje pracy nad kampanią. Źle zbudowana struktura nadal może wydawać budżet na nierentowne produkty, a błędny feed nadal będzie ograniczał widoczność reklam.
Największa korzyść pojawia się wtedy, gdy CSS zostaje połączony z dobrze prowadzoną kampanią oraz uporządkowanymi danymi produktowymi.
Nie. Konto Google Ads, kampanie i historia pozostają po stronie sklepu.
Nie. Feedve odpowiada za usługę CSS. Obsługę kampanii można pozostawić u obecnego specjalisty lub agencji.
Nie. Około 20% opisuje marżę zdejmowaną ze stawki przed aukcją, a nie gwarantowany rabat na każde kliknięcie. W publicznie opisanym pomiarze realnego przejścia spadek kosztu kliknięcia wyniósł 10%, bo część uwolnionej marży wraca jako wyższa pozycja w aukcji, a nie jako niższy rachunek.
Nie. Rozwiązanie może zwiększyć efektywność kosztową, ale nie zastępuje optymalizacji feedu, kampanii i oferty.
Nie. Użytkownik po kliknięciu reklamy trafia bezpośrednio do sklepu, a zakup odbywa się na jego stronie.
Są sytuacje, w których odradzamy podłączenie CSS — mimo że jako partner moglibyśmy je sprzedać. CSS obniża koszt uczestnictwa w aukcji, ale nie naprawia niczego, co dzieje się przed nią i po niej.

Jeżeli rozpoznajesz u siebie dwa lub więcej z tych punktów, właściwą kolejnością jest najpierw uporządkowanie feedu i struktury kampanii, a dopiero potem zmiana CSS.
CSS jest szczególnie interesujący dla sklepów, które regularnie inwestują w reklamy produktowe i chcą lepiej wykorzystać istniejący budżet bez przebudowy całej infrastruktury.
Przy bardzo małym budżecie lub sporadycznej sprzedaży różnica może być trudna do wiarygodnego zmierzenia. CSS nie rozwiązuje również problemu niekonkurencyjnej ceny, słabej strony i odrzuconych produktów.
Google CSS może pomóc sklepowi efektywniej wykorzystywać budżet kampanii produktowych. Najważniejszą korzyścią jest możliwość poprawy warunków udziału w aukcji bez rezygnowania z własnego konta Google Ads, Merchant Center i historii kampanii.
Feedve umożliwia bezpośrednie podłączenie sklepu do CSS i sprawdzenie rozwiązania w okresie próbnym. Najlepsze efekty pojawiają się wtedy, gdy usługa działa razem z poprawnym feedem, właściwą strukturą kampanii i regularną optymalizacją Google Ads.
Nie wystarczy, że klienci Cię zobaczą. Muszą wybrać właśnie Ciebie.
Zespół ekspertów
minimum 5 lat doświadczenia
w digital marketingu.
Podejście oparte na danych
decyzje poparte analizą,
nie intuicją.
Transparentność
raporty, które mają sens i wyniki,
które dają przewagę.
Elastyczność
dopasowujemy działania do Twoich celów, nie odwrotnie.
Tylko sprawdzone rozwiązania
skuteczne strategie, które realnie działają.
Google Ads to potężne narzędzie, ale prawdziwą przewagę daje synergia. Nie działamy w silosach. Łączymy płatny ruch z organicznym zasięgiem, precyzyjną analityką i strategią, która spina wszystko w jedną, zarabiającą całość.
Meta Ads & Social Performance
Google przechwytuje popyt, Social Media go generują. Docieramy do Twoich klientów na Facebooku, Instagramie i TikToku, zanim w ogóle wpiszą zapytanie w wyszukiwarkę. Tworzymy lejki sprzedażowe, które „grzeją” leada od pierwszego wejrzenia aż do konwersji.
SEO & AI (Pozycjonowanie)
Płatny ruch daje efekt tu i teraz. SEO buduje Twój majątek na lata. Wykorzystujemy sztuczną inteligencję, aby pozycjonować Twoją stronę szybciej i precyzyjniej niż konkurencja. Budujemy widoczność, za którą nie musisz płacić przy każdym kliknięciu.
Analityka i Big Data
Marketing bez danych to hazard. My nie zgadujemy. Wdrażamy zaawansowaną analitykę, konfigurujemy BigQuery i audytujemy konwersję (CRO). Dzięki temu wiesz dokładnie, która złotówka zarabia, a która jest kosztem. Przejdź z „wydaje mi się” na „wiem na pewno”.
Strategia i Doradztwo
Działanie bez planu to chaos. Układamy procesy marketingowe, szkolimy Twoje zespoły in-house i budujemy strategie odporne na zmiany algorytmów. Niezależnie czy potrzebujesz audytu, czy zewnętrznego dyrektora marketingu – jesteśmy Twoim wsparciem.
Jeśli wydajesz w Shopping realne pieniądze i nie masz CSS — przepłacasz. Zróbmy to prosto.