Google Premier Partner 2026
Należymy do grona najlepszych partnerów Google w Polsce. Status jest weryfikowalny w publicznym katalogu partnerów, a nie deklarowany na stronie.





Reklama, która nie sprzedaje, jest kosztem, nie inwestycją. Zaczynamy więc od ustalenia, ile Twoja firma może zapłacić za jednego klienta — i dopiero z tej liczby wynika, jaką kreację zaprojektujemy i gdzie ją wyemitujemy.
Prowadzimy kampanię od koncepcji i kreacji po emisję i optymalizację, a konta reklamowe zakładamy na Ciebie. Potwierdzeniem podejścia jest status Google Premier Partner 2026.
Porozmawiajmy o kampaniiNależymy do grona najlepszych partnerów Google w Polsce. Status jest weryfikowalny w publicznym katalogu partnerów, a nie deklarowany na stronie.
Maksymalnie 4000% w szczycie sezonu w e-commerce. Metryką nadrzędną jest przychód, a nie liczba kliknięć czy wyświetleń.
Tyle średnio zdejmujemy z kosztu pozyskania kontaktu wobec wyników poprzedniej agencji, pracując na tym samym budżecie mediowym.
Kampania powstaje i jest prowadzona w jednym miejscu — hasło, grafika, wideo i emisja, bez przekazywania projektu między podwykonawcami i bez rozmycia odpowiedzialności za wynik.
Kampania to koncepcja, kreacja i emisja — trzy rzeczy, które u nas robi jeden zespół i rozlicza jeden raport.

Kampanie reklamowe w wyszukiwarce
Reklama pokazywana komuś, kto właśnie szuka Twojej usługi. Sprzedaje od pierwszego tygodnia i najszybciej weryfikuje, czy oferta broni się ceną i obietnicą.
Kampanie reklamowe w social mediach
Reklama, która buduje popyt przed pierwszym zapytaniem. Wynik robi tu kreacja, nie ustawienia — i to ona zużywa się najszybciej.
Kreacja i produkcja reklamowa
Koncepcja, hasło, grafika i wideo powstają pod konkretną emisję — także w wersji dla odbiorcy firmowego. Kreacja ma zadziałać w reklamie, nie wygrać prezentację.
Pytania, które najczęściej padają na pierwszym spotkaniu z firmami z Legnicy i regionu.
Agencja reklamowa odpowiada za kampanię: wymyśla ją, produkuje kreację i prowadzi emisję. Agencja marketingowa wchodzi głębiej — w ofertę, cenę i całą drogę klienta do zakupu. W ogłoszeniach obie nazwy bywają używane wymiennie, więc pytaj o zakres, nie o szyld. U nas punktem wyjścia jest kampania; jeśli okaże się, że reklama nie sprzeda, dopóki nie zmieni się oferta, usłyszysz to zamiast propozycji większego budżetu.
W praktyce tak, bo firma z Legnicy porównuje nasze oferty z ofertami z aglomeracji. Różnica nie polega na adresie, tylko na tym, kto zna rynek, na którym reklama ma zadziałać. Kampania dla wykonawcy obsługującego powiat legnicki wygląda inaczej niż kampania dla firmy walczącej o klienta w całym województwie — i tę drugą też prowadzimy.
Nie robimy niczego, co trzeba wydrukować, wyciąć albo oklejać. To osobny zawód i osobny park maszyn — w Legnicy znajdziesz firmy, które robią to dobrze i taniej niż jakikolwiek pośrednik. Nasza część zaczyna się i kończy na kampanii: pomysł, kreacja cyfrowa, emisja. Projekt graficzny pod wydruk możemy przygotować i przekazać wybranemu wykonawcy.
Tak, i w Legnicy pytanie o to pada częściej niż o sprzedaż. Kampania rekrutacyjna to jednak inna praca niż sprzedażowa: inna kreacja, inny sposób liczenia wyniku i inna definicja sukcesu. Traktujemy ją jako osobny projekt, a nie jako dodatek do kampanii ofertowej, bo połączenie obu w jednym zestawie reklam zwykle psuje jeden z celów.
Dwie pozycje, nie jedna: pieniądze na emisję, które idą wprost do platform, oraz nasze wynagrodzenie za kampanię i kreację. Przy usłudze lokalnej realny start liczy się w kilku tysiącach złotych miesięcznie razem. Jest granica, poniżej której reklama nie zebrała jeszcze dość zdarzeń, żeby cokolwiek z nich wynikało — poniżej niej lepiej przesunąć start o kwartał niż rozcieńczać budżet na dwanaście miesięcy.
Piszemy i projektujemy my. Twoja rola jest inna i nie da się jej zlecić: wiedza o produkcie, zdjęcia z realizacji, wolna ręka co do tego, co obiecujemy w reklamie, i decyzja, czego obiecywać nie wolno. Bez tego wsadu każda kreacja zbiega do tego samego zestawu ogólników, którym reklamuje się cała branża.
Double Digital jest agencją Google Premier Partner 2026, w gronie 3% najlepszych partnerów Google w Polsce. Certyfikaty potwierdzają kompetencje zespołu, ale dowodem skuteczności pozostaje przychód po stronie klienta — i tego pilnujemy w każdym z trzech kanałów.
Status przyznawany agencjom spełniającym wysokie wymagania dotyczące wyników kampanii, rozwoju klientów i kompetencji zespołu.

Kampanie Microsoft Ads prowadzimy jako uzupełnienie planu mediowego tam, gdzie audytorium biznesowe realnie korzysta z Binga.
Najważniejszym potwierdzeniem podejścia są długoterminowe współprace, rekomendacje i zweryfikowane opinie.
Dla Hotelu Bania połączyliśmy kampanie Google Ads, zaawansowaną analitykę oraz strategię dopasowaną do sezonowego popytu.
Nie ograniczamy się do obsługi paneli reklamowych. Patrzymy na całą drogę od pierwszego kontaktu do zapytania, rezerwacji lub sprzedaży.
Double or nothing
Double or nothing
Double or nothing
Double or nothing
W kampaniach Google Ads w Warszawie nie ma miejsca na przypadek.
Średni ROAS na portfelu naszych klientów to 1066% (max 4000% w peak season e-commerce). W kampaniach B2B obniżamy CPL o 60% wobec poprzednich agencji. Każda decyzja — od dopasowania słów kluczowych, przez strategię stawek (Target ROAS / Target CPA), po strukturę asset groups w Performance Max — wpływa na wynik. Działamy na danych z GA4 i Google Ads, nie na założeniach.
Rynek reklamowy w Legnicy rządzi się trzema regułami, które trzeba znać, zanim zaplanuje się pierwszą kampanię.
Odbiorca porównuje Cię z aglomeracją
Wrocław jest na tyle blisko, że mieszkaniec Legnicy traktuje ofertę z aglomeracji jako realną alternatywę, a nie jako wyprawę. Reklama, która próbuje wygrać samą bliskością, przegrywa z komunikatem mówiącym, co konkretnie zyskuje klient zostając u siebie: termin, dojazd, kontakt z wykonawcą, serwis po zakupie. To trzeba powiedzieć w kreacji, bo z odległości odbiorca sam tego nie wyprowadzi.
Duża część pieniędzy jest w kampaniach dla firm, nie dla konsumenta
Wokół strefy ekonomicznej i zakładów regionu pracuje gęsta warstwa kooperantów, dla których reklama ma doprowadzić jedną osobę do zapytania ofertowego, a nie tysiąc do koszyka. Ta kampania wygląda inaczej: mniejsze zasięgi, dłuższa decyzja, kreacja mówiąca językiem branży. Rozliczana liczbą wyświetleń wygląda na porażkę, choć bywa najbardziej opłacalną częścią planu.
Reklama pracodawcy konkuruje o tę samą uwagę
W mieście o tej strukturze rynku pracy znaczna część kampanii lokalnych to ogłoszenia rekrutacyjne — i one podbijają koszt uwagi także wtedy, gdy Ty sprzedajesz usługę. Warto o tym wiedzieć przy planowaniu budżetu i nie mierzyć własnej kampanii wynikami z branż, w których o odbiorcę nikt się tak nie bije.
Najczęstszy odruch firm z Legnicy przy pierwszej kampanii to zawężenie emisji do miasta i powiatu, żeby nie przepalać budżetu. Zawężenie ma sens, ale samo z siebie nie wygrywa: odbiorca w tym promieniu i tak widzi reklamy firm z aglomeracji, bo one celują szeroko. Kampania musi więc odpowiedzieć na pytanie, którego nikt nie zadaje wprost — dlaczego u Ciebie, jeśli tam jest większy wybór. Odpowiedź jest zwykle konkretna: szybszy termin, wykonawca dostępny na miejscu, poprawka bez negocjacji. To materiał na kreację, nie na ustawienia.
Sektor usługowy i handlowy w mieście przez ostatnie lata wyraźnie się rozbudował, a razem z nim liczba firm walczących o tego samego klienta. Reklamy nadążyły za tym rzadziej: nadal dominuje komunikat o doświadczeniu i jakości, który brzmi identycznie u kilkunastu wykonawców. W praktyce wygrywa ten, kto pokaże realizację z okolicy i powie, ile to trwało oraz od czego zależy cena. Nie jest to kwestia większego budżetu, tylko innej kreacji.
Firma sprzedająca usługę przez zapytanie ofertowe nie zobaczy wyniku w tygodniu. Decyzja przechodzi przez kilka osób, a reklama ma tylko doprowadzić właściwą z nich do formularza albo telefonu. Dlatego w kampaniach B2B z regionu przesuwamy pomiar z kliknięć na jakość zapytań i pilnujemy, żeby kreacja mówiła o konkretnym zastosowaniu, a nie o firmie. Kampania, która przyprowadza dużo zapytań spoza profilu, jest droższa niż taka, która przyprowadza kilka właściwych.
Region nie żyje jednym sezonem, więc plan reklamowy nie musi mieć szczytu i doliny. Ma natomiast dwa progi, na których zmienia się gotowość odbiorcy do decyzji: wiosenny, gdy rusza budownictwo i usługi dla domu, oraz przedświąteczny, gdy o uwagę bije się handel. Kampania uruchomiona bez oglądania się na te progi zaczyna zwykle w najgorszym możliwym momencie i pierwsze dane wyglądają gorzej, niż wynikałoby z jakości oferty.
Fraza „agencja reklamowa Legnica” prowadzi do dwóch zupełnie różnych zawodów. Jeden wymyśla i prowadzi kampanie, drugi produkuje rzeczy z logo. Robimy pierwsze. Piszemy to wysoko na stronie, żebyś nie tracił czasu na rozmowę, która skończy się odesłaniem.
Zostaje to, co robimy: kampania i kreacja, która w niej pracuje — pomysł, hasło, grafika, wideo i emisja w kanałach cyfrowych. Jeśli szukasz jednego dostawcy na reklamę i na wydruk, powiemy od razu, że potrzebujesz dwóch, i wskażemy, gdzie szukać drugiego.
Reklama płatna zaczyna działać od dnia startu i tym różni się od większości działań marketingowych. Nie znaczy to jednak, że po tygodniu wiadomo cokolwiek o współpracy — po tygodniu wiadomo tylko, że emisja ruszyła i pomiar zlicza.Pierwsze efekty pojawiają się szybko, powtarzalny wynik — po kilku cyklach optymalizacji.
Orientacyjny harmonogram
Zaczynamy od liczby, ile może kosztować jeden klient, i od sprawdzenia, czy zapytania w ogóle są zliczane. Kampania bez działającego pomiaru to wydatek bez sprzężenia zwrotnego. Równolegle powstaje pierwsza partia reklam.
Reklama idzie na antenę w kilku wersjach naraz, bo tylko porównanie mówi coś użytecznego. Po kilku tygodniach widać, które hasło zatrzymuje odbiorcę, a które jest przewijane. Zwykle wtedy wycinamy większość pierwotnego pomysłu.
Zostają warianty, które sprzedają, i na ich wzór produkujemy kolejne. W kampanii dla firm to moment, w którym da się pierwszy raz powiedzieć, ile kosztuje wartościowe zapytanie — a nie jakiekolwiek.
Budżet przesuwamy tam, gdzie reklama zwraca, a nowe kreacje planujemy z wyprzedzeniem, zamiast produkować je w panice po spadku wyników. Praca staje się cykliczna.
Usługę kupowaną od ręki widać w wynikach po tygodniach. Zakup rozważany miesiąc daje wynik po miesiącu — i tyle samo trzeba wytrzymać, zanim ocenimy kampanię.
Zdjęcia z realizacji, opinie, konkretne warunki i terminy skracają drogę do skutecznej kreacji bardziej niż jakiekolwiek zwiększenie budżetu.
Emisja na miasto i powiat zbiera dane wolno, ale tanio. Emisja na województwo daje odpowiedź szybciej i od razu sprawdza, czy oferta broni się poza własnym rynkiem.
Najszybciej rosną firmy, które godzą się porzucić hasło, do którego są przywiązane, kiedy dane pokazują, że nie działa.
Krótkie podsumowania wybranych case studies Double Digital — z jasnym kontekstem biznesowym, mierzalnymi efektami i konkretnymi wynikami kampanii.

Hotel Bania Thermal & Ski
Sezonowa strategia Google Ads oparta na rezerwacjach bezpośrednich, pobytach termalnych, popycie narciarskim i wartościowym ruchu hotelarskim. Kampania osiągnęła 4 008% ROAS w szczycie sezonu letniego i utrzymała wysoką efektywność poza głównym oknem podróżowym.
Zobacz case study
Euromaster
Kampania pozyskiwania partnerów franczyzowych w pełnym lejku: strategia grup odbiorców, komunikacja na landing page, Meta Ads, Google Ads, remarketing i optymalizacja konwersji. Kampania wygenerowała ponad 5 milionów wyświetleń i 211 unikalnych leadów.
Zobacz case study
„Dzięki działaniom Google Ads i SEO liczba zapytań wzrosła o 20%, a liczba potwierdzonych rezerwacji o 5%. Jesteśmy zadowoleni z komunikacji, prowadzenia projektu i osiąganych wyników”.

„Wszystko jest profesjonalnie zaplanowane, a komunikacja jest świetna. Ich działania zwiększyły sprzedaż nowych grup produktowych w Polsce i Austrii, spełniając nasze oczekiwania”.

„Ich profesjonalizm i indywidualne podejście robią wrażenie. Zespół prowadzi nasze kampanie Google Ads wraz ze wsparciem technicznym i zwiększył naszą sprzedaż — wyniki są na najwyższym poziomie”.
„Polecam współpracę z Double Digital. Pracujemy razem od dłuższego czasu i nadal jestem tak samo zadowolona jak na początku. Wszystko jest zawsze na czas, z bardzo dobrą komunikacją i pełnym zaangażowaniem. Kampanie przynoszą realne wyniki, a regularny wzrost jest widoczny”.
„Współpracujemy od ponad roku i uważam ten czas za bardzo udany. Obsługa na najwyższym poziomie, profesjonalne podejście do klienta — mogę polecić z całego serca”.
„Współpraca z Double Digital to prawdziwa przyjemność. Prowadzimy razem kampanię od kilku miesięcy i jestem bardzo zadowolona z wyników. Zdecydowanie polecam!”
„Miałam wątpliwości przed współpracą z agencją, bo nie jesteśmy bardzo dużą firmą. Te wątpliwości zniknęły. Jestem bardzo zadowolona ze współpracy i polecam ich każdej firmie, także z mniejszym budżetem”.
„Jestem bardzo zadowolony ze współpracy z Double Digital. Od początku mój opiekun dbał o każdy szczegół. Wyniki są coraz lepsze, a ja nie muszę się niczym martwić”.
„Jestem klientem od sześciu miesięcy i mogę już powiedzieć: pełen profesjonalizm. Duże i stabilne wzrosty. Komunikacja z firmą jest bardzo szybka i bezproblemowa”.












Ostatnia aktualizacja i weryfikacja merytoryczna
Maciej Kulkowski
Ekspert Double Digital
SEO & Growth Systems Specialist w Double Digital. Head of SEO w Double Digital, gdzie łączy SEO z automatyzacją procesów i AI bez kodowania. Doświadczenie zdobywał w PROFITROOM, Shopee, Whites Agency i GroupM, pracując przy międzynarodowych strategiach SEO i content marketingu.
Agencja reklamowa odpowiada za to, żeby reklama Twojej firmy powstała i zadziałała: wymyśla koncepcję, tworzy kreację, wybiera miejsce emisji i pilnuje, żeby budżet zamienił się w klientów. W Legnicy oznacza to najczęściej kampanie w kanałach cyfrowych — tam jest uwaga lokalnego odbiorcy i tam da się policzyć, co reklama przyniosła.
Praca dzieli się na trzy części, które w dobrej kampanii dzieją się równolegle. Pierwsza to pomysł: co powiedzieć, komu i po co ta osoba miałaby słuchać. Druga to wykonanie: hasło, grafika, wideo — forma, która pomysł unosi albo go zatapia. Trzecia to emisja i codzienna korekta: gdzie reklama się pokazuje, komu i za ile, i co przesunąć, żeby następna złotówka pracowała lepiej niż poprzednia.
Kłopot z nazwą polega na tym, że w Polsce przypisała się też do produkcji: drukarni, wytwórni szyldów, dostawców gadżetów. Wpisując tę frazę w wyszukiwarce, dostaniesz oba zawody pomieszane na jednej liście. My jesteśmy po stronie kampanii.
Kreacji nie da się nadrobić pieniędzmi. Słaba reklama z większym budżetem jest tylko drożej emitowaną słabą reklamą — zasięg powiększa błąd, nie naprawia go. Dlatego kreacja stoi u nas na pierwszej pozycji kampanii, nie na ostatniej.
Punktem wyjścia jest jedno zdanie, które ma zatrzymać właściwą osobę — nie moodboard i nie paleta barw. Kiedy takiego zdania nie da się napisać, kłopot jest w ofercie, nie w reklamie, i mówimy to przed pierwszym projektem graficznym.
Kreacje statyczne robimy od razu w formatach, w których będą emitowane. Ten sam pomysł inaczej działa w kwadracie, inaczej w pionie, a inaczej w samym tekście; grafika docinana automatycznie gubi zwykle tę część, która sprzedawała.
Krótkie formaty montowane ze zdjęć i nagrań z Twoich realizacji albo dokrywane od zera. W usługach lokalnych to najtańszy sposób pokazania roboty — a robota przekonuje mocniej niż deklaracja o doświadczeniu.
Do kampanii kierowanych do firm robimy inną kreację: język zastosowania zamiast języka reklamy, zdjęcia z wdrożeń i wezwanie prowadzące do zapytania, nie do zakupu. Kreacja konsumencka przełożona na B2B zwykle przyciąga zapytania spoza profilu.
Na koszt reklamy składają się dwie różne rzeczy i mieszanie ich w jednej kwocie jest najczęstszym źródłem nieporozumień. Pierwsza to pieniądze na emisję, które trafiają do platform reklamowych. Druga to nasze wynagrodzenie za kampanię i kreację. Pracujemy w kilku modelach.
Na cenę wpływa liczba kreacji i liczba miejsc emisji, a nie wielkość miasta. Razem z wyceną dostajesz naszą ocenę, ile pieniędzy na emisję realnie potrzebujesz — także w wersji „na tyle, ile masz, nie warto teraz zaczynać”.
Wybór miejsca emisji zaczyna się od jednego pytania: czy ktoś już szuka tego, co sprzedajesz, czy trzeba mu najpierw pokazać, że to istnieje. Odpowiedź porządkuje resztę planu.
Reklama trafia w gotową intencję i dlatego sprzedaje najszybciej. Jest też najuczciwszym testem oferty: jeśli nie sprzedaje komuś, kto właśnie szuka, przyczyna prawie nigdy nie leży w kampanii.
Tu odbiorca o Tobie nie myślał, więc całą pracę wykonuje kreacja. Na rynku wielkości Legnicy ta sama grupa widzi reklamę wielokrotnie w krótkim czasie, więc warianty trzeba mieć przygotowane, zanim wyniki spadną.
Najtańszy sposób pokazania zakładu, ekipy i efektu pracy. W usługach działa lepiej niż każdy komunikat o jakości, bo pokazuje zamiast zapewniać.
Reklama kierowana do firm dobierana nie po zainteresowaniach, a po tym, czym odbiorca zajmuje się zawodowo. Zasięgi małe, kontakt drogi, a i tak bywa najtańszym źródłem zapytania dla kooperanta czy producenta.
Kampania reklamowa nie każdej firmie zwróci się tak samo szybko. Poniżej cztery sytuacje, w których agencja reklamowa daje w Legnicy najwięcej — i jedna, w której lepiej jeszcze poczekać.
Gabinety, warsztaty, wykonawcy, szkoły. Usługa jest zrozumiała, decyzja krótka, a wynik kampanii widać w kalendarzu zapisów. To najkrótsza droga od reklamy do policzalnej sprzedaży i najwygodniejszy start.
Sprzedaż idzie przez zapytanie ofertowe, a nie przez koszyk. Reklama ma jedno zadanie: doprowadzić właściwą osobę do formularza. Kreacja mówi wtedy językiem branży, nie językiem reklamy — i to zwykle cała różnica między kampanią zbierającą zapytania a taką, która zbiera kliknięcia.
Sklepy, salony, punkty usługowe, które tracą klienta na rzecz większego wyboru we Wrocławiu. Kampania ma tu pokazać powód, żeby zostać u siebie — konkretny, nie sentymentalny.
Reklama pracodawcy jest w tym mieście osobną, realną potrzebą. Prowadzimy ją jako oddzielny projekt, z własną kreacją i własnym pomiarem, bo mieszanie jej ze sprzedażą psuje oba cele.
Nie zaczynaj kampanii, jeśli nie wiesz jeszcze, ile możesz zapłacić za jednego klienta. Reklama tego nie policzy za Ciebie — powie tylko, ile kosztuje, a bez punktu odniesienia każda kwota będzie wyglądała na za dużą.
Pięć rzeczy, które psują kampanie lokalne najczęściej. Nie są to teoretyczne zagrożenia — wszystkie zobaczyliśmy na kontach przejmowanych po poprzednich wykonawcach.
Kreacja przestaje działać dużo wcześniej, niż widać to w raporcie: odbiorca przewija ją odruchowo, a kampania nadal płaci za każde wyświetlenie. Wymianę planuje się z góry, nie po spadku.
Zdanie o doświadczeniu, jakości i indywidualnym podejściu pasuje do każdej firmy w każdej branży — i dlatego nie zatrzymuje nikogo. Dobra reklama nazywa problem odbiorcy w pierwszej sekundzie.
Ograniczenie zasięgu bywa słuszne, ale zrobione z automatu odcina powiat i pas w stronę aglomeracji, gdzie często siedzi klient gotowy dojechać. Zasięg jest hipotezą do sprawdzenia, nie założeniem.
Sprzedaż i rekrutacja potrzebują innej kreacji i innego pomiaru. Wrzucone razem konkurują o ten sam budżet i psują oba wyniki.
Pierwszy tydzień mówi tylko, że reklama się wyświetla. O skuteczności kreacji da się mówić po kilkuset odsłonach na wariant; wcześniejsze wyłączanie jest rzutem monetą.
Kilka pytań, które rozstrzygają wybór agencji szybciej niż portfolio. Wszystkie są nieprzyjemne i właśnie dlatego warte zadania.
Kampanię można rozliczyć z kilku różnych liczb i tylko część z nich mówi coś o Twoich pieniądzach. Którą bierzemy, ustalamy przed startem — po pierwszym raporcie każda rozmowa o tym jest już rozmową o wymówkach.
Liczba podstawowa w usługach. Sama nic nie znaczy: nabiera sensu dopiero obok tego, ile ten klient zostawia u Ciebie przez cały czas współpracy. Bez drugiej połowy każda kwota wygląda na zbyt wysoką.
W kampaniach do firm dziesięć trafionych zapytań bije sto przypadkowych. Umawiamy się więc, co uznajemy za zapytanie wartościowe, i optymalizujemy pod nie — inaczej platforma nauczy się przyprowadzać formularze, których nikt nie obsłuży.
Najczęściej pomijana liczba. Pokazuje, jaka część wyniku pochodzi z kampanii, a jaka przyszłaby i bez niej. Bez tego rozróżnienia płaci się za klientów, którzy i tak byli w drodze.
Reklama w Legnicy wygrywa konkretem, nie budżetem. Wygrywa kampania, która wie, komu mówi, mówi to językiem tej osoby i wymienia kreację, zanim odbiorca zdąży ją zignorować — a w kampanii dla firmy pilnuje jakości zapytania, nie jego liczby. Tym się zajmujemy i tylko tym.
Rynki reklamowe Dolnego Śląska różnią się przede wszystkim tym, kto jest odbiorcą: gdzie indziej decyduje przemysł i jego kooperanci, gdzie indziej handel i usługi dla mieszkańców. Firma z Legnicy często sprzedaje w obu naraz, a to dwie różne kampanie i dwa różne progi budżetu. Poniżej strony z rynkami sąsiednich miast.
Napisz, co sprzedajesz i komu. Wrócimy z pomysłem na kampanię, wyceną i listą rzeczy, których w niej nie będzie — żebyś od początku wiedział, za co płacisz.