Reklama cateringu dietetycznego — ile wart jest klient
Reklama cateringu dietetycznego opłaca się wtedy, gdy koszt pozyskania zamawiającego jest niższy niż marża ze wszystkich jego zamówień. Przy cenie diety około 60 zł za dzień i konwersji z pierwszego na drugie zamówienie na poziomie 43% ten rachunek wygląda inaczej, niż sugeruje wskaźnik zwrotu z pierwszego tygodnia kampanii.
Ten tekst jest dla właściciela cateringu, nie dla firmy sprzedającej nośniki reklamowe. Pokazuje, ile wolno zapłacić za zamawiającego, co zrobić, żeby wrócił, i czego nie wolno obiecać w kreacji, żeby nie naruszyć przepisów o reklamie żywności.
Ile wolno zapłacić za jednego zamawiającego?

Próg kosztu pozyskania liczy się z wartości klienta w całym cyklu, nie z pierwszego zamówienia. Reklama cateringu dietetycznego rozliczana z pierwszej transakcji zawsze wygląda na nieopłacalną. Klient wchodzi zwykle na kilka dni testowych, a marża pojawia się dopiero przy kolejnych zamówieniach.
- Średnia cena standardowej diety to około 60 zł za dzień, więc wartość zamówienia zależy od liczby dni, nie od samej ceny.
- Marżę liczysz po odjęciu kosztu produkcji i dostawy, która pochłania od 8 do 15 zł dziennie.
- Wartość klienta rośnie z każdym kolejnym zamówieniem, bo drugie i trzecie nie wymagają już wydatku mediowego.
Rachunek: cena dnia, liczba dni, marża
Portal gastrowiedza.pl podaje, że średnia cena standardowej diety (5 posiłków, 1500 kcal) w ostatnich latach utrzymuje się ~60 zł. Od tej kwoty odejmujesz koszt surowców, produkcji, opakowań i dostawy.
| Scenariusz | Liczba dni | Przychód | Marża po kosztach | Próg kosztu pozyskania |
|---|---|---|---|---|
| Dieta testowa | 5 | 300 zł | ok. 60 zł | do 20 zł |
| Standardowy miesiąc | 20 | 1 200 zł | ok. 240 zł | do 80 zł |
| Klient przez kwartał | 60 | 3 600 zł | ok. 720 zł | do 240 zł |
Dieta pudełkowa rozliczana za dzień ma tę zaletę, że rachunek jest prosty. Podstaw własne koszty produkcji, bo różnią się między kuchniami. Wniosek zostaje ten sam: dopuszczalny koszt pozyskania rośnie razem z liczbą dni, na które zostaje klient.
Koszt dostawy zjada część marży
Serwis Dietly.pl wskazuje koszty dostawy (8–15 zł/dzień; 240–450 zł/miesiąc) jako osobną pozycję w cenie diety. Przy diecie za 60 zł logistyka odpowiada więc za znaczącą część rachunku.
Koszt dostawy wchodzi więc do rachunku na równi z surowcami. Rachunek opłacalności liczony od ceny brutto zawyża marżę o całą tę kwotę. Reklama cateringu dietetycznego planowana na takiej podstawie wydaje więcej, niż firma faktycznie zarabia.
Dlaczego zwrot z pierwszego zamówienia myli
Kampania optymalizowana pod pierwszą transakcję premiuje najtańszych klientów. System reklamowy znajduje osoby skłonne kupić dietę testową z rabatem i na tym kończy pracę.
Tacy klienci rzadko przedłużają zamówienie. Dlatego do systemów reklamowych przekazuj wartość zamówienia, a nie samo zdarzenie zakupu. Optymalizacja pod przychód znajduje klientów, którzy zostają dłużej, nawet jeśli pierwszy zakup kosztuje więcej.
Ilu klientów zamawia drugi raz?
W subskrypcjach posiłkowych ponownego zamówienia dokonuje mniej więcej co drugi klient, a miesięczna rezygnacja utrzymuje się na poziomie kilkunastu procent. Reklama cateringu dietetycznego bez planu na drugie zamówienie kupuje więc jednorazowe transakcje, których marża nie pokrywa kosztu pozyskania.
- Dieta pudełkowa działa jak subskrypcja: konwersja z pierwszego na drugie zamówienie wynosi około 43%, czyli większość klientów odpada po pierwszym pudełku.
- Miesięczny churn na poziomie 8–15% oznacza, że po pół roku zostaje mniej niż połowa kohorty.
- Kampania remarketingowa do byłych klientów kosztuje ułamek tego, co pozyskanie nowego zamawiającego.
Co decyduje o drugim zamówieniu
Benchmark subskrypcji posiłkowych pokazuje, że konwersja z pierwszego na drugie pudełko wynosi około 43%, a miesięczny churn mieści się w przedziale 8–15%. Dane pochodzą z rynku anglojęzycznego, ale mechanika subskrypcji jest ta sama.
Retencja w tym modelu waży więcej niż koszt pierwszego zamówienia. O powrocie decydują cztery rzeczy: smak, punktualność dostawy, elastyczność zmiany diety i kontakt po pierwszym tygodniu. Trzy pierwsze leżą po stronie operacji, czwarta po stronie marketingu.
Reklama cateringu dietetycznego nie naprawi zimnych posiłków ani spóźnionego kuriera. Naprawi za to brak rozmowy z klientem, który miał wątpliwość i nie miał komu jej zgłosić.
Sekwencja kontaktu po pierwszym zamówieniu
Najlepszy moment na kontakt to trzeci albo czwarty dzień diety testowej. Klient zna już smak i wie, czy porcje mu odpowiadają, a jednocześnie ma czas przedłużyć zamówienie bez przerwy w dostawach.
Zadaj jedno pytanie: co zmienić w kolejnym tygodniu. Odpowiedź daje materiał do personalizacji i powód do ponownego kontaktu.
Retencja rośnie najbardziej dzięki temu jednemu kontaktowi. Trzecim krokiem jest przypomnienie na dwa dni przed końcem diety, z gotowym linkiem do przedłużenia. Bez niego klient wypada z rytmu i wraca do gotowania.
Remarketing do byłych klientów
Podziel bazę na trzy segmenty: klient sprzed miesiąca, klient sezonowy sprzed pół roku i osoba po samej diecie testowej. Każdy z nich potrzebuje innego komunikatu.
Segmentacja ma sens także w budżecie. Klient sprzed miesiąca reaguje na nowość w menu. Sezonowy na przypomnienie o zbliżającym się okresie, w którym zwykle zamawia. Osoba po diecie testowej na odpowiedź na powód, dla którego nie przedłużyła.
Stawki w tych kampaniach są niskie, bo grupa jest mała i dobrze dopasowana. Reklama cateringu dietetycznego kierowana do własnej bazy bywa najtańszym źródłem zamówień w całym planie mediowym.
Czy dawać rabat na pierwsze zamówienie?
Rabat na start podnosi liczbę pierwszych zamówień i jednocześnie obniża marżę oraz jakość pozyskanych klientów. W cateringu dietetycznym spotyka się obniżki rzędu 30–40% na pierwsze zamówienie. Klient przyciągnięty ceną częściej odchodzi po zakończeniu promocji, więc reklama cateringu dietetycznego kupuje wtedy transakcję, nie relację.
- Rabat obniża marżę natychmiast, a jego wpływ na retencję bywa ujemny.
- Dieta testowa na trzy do pięciu dni obniża ryzyko klienta bez obniżania ceny za dzień.
- Program lojalnościowy premiujący ciągłość zamówień działa dłużej niż jednorazowa obniżka.
Rabat kontra dieta testowa: policz oba scenariusze
Analiza adtrip.pl zwraca uwagę, że firmy w tej branży sięgają po rabaty na start – nierzadko sięgające 30-40% na pierwsze zamówienie. Zestaw to z alternatywą, w której cena dnia zostaje bez zmian, a skraca się okres próbny.
| Wariant | Przychód | Marża | Ryzyko klienta |
|---|---|---|---|
| Rabat 30% na 20 dni | 840 zł | ok. 0 zł | Niskie, ale klient wybiera cenę |
| Dieta testowa 5 dni w pełnej cenie | 300 zł | ok. 60 zł | Niskie, bo krótkie zobowiązanie |
| Standard 20 dni bez rabatu | 1 200 zł | ok. 240 zł | Wysokie przy pierwszym kontakcie |
Dieta testowa wygrywa dlatego, że obniża barierę wejścia bez psucia ceny odniesienia. Klient sprawdza produkt, a firma zachowuje marżę.
Kiedy rabat ma sens
Obniżka jest uzasadniona przy wejściu na nowy rejon dostaw, gdzie nikt jeszcze nie zna marki. Drugi przypadek to zapełnienie wolnych mocy produkcyjnych w kuchni.
Program lojalnościowy sprawdza się tam, gdzie rabat zawodzi, bo nagradza ciągłość, a nie pierwszy zakup. Trzeci przypadek to odzyskanie klienta, który zrezygnował. Tutaj rabat pełni funkcję argumentu w konkretnej rozmowie, a nie stałego elementu oferty.
Mechanika promocji zgodna z przepisami o obniżkach
Przy każdym komunikacie o obniżce trzeba podać najniższą cenę z 30 dni przed obniżką. Obowiązek dotyczy usług i towarów, a uruchamia go samo zasugerowanie promocji znakiem procenta albo hasłem o oszczędności.
W praktyce oznacza to, że stały baner „-30% na pierwsze zamówienie” wymaga podania ceny odniesienia. Catering, który trzyma rabat przez cały rok, obniża sobie tę cenę i traci argument cenowy.
Bezpieczniejsza jest promocja z datą końca i realnym powrotem do ceny wyjściowej. Wtedy komunikat o obniżce ma pokrycie w cenniku, a klient widzi różnicę, której nie da się podważyć.
Czego nie wolno obiecać w reklamie diety?

W reklamie cateringu dietetycznego nie wolno używać oświadczeń zdrowotnych spoza unijnego wykazu ani przypisywać jedzeniu właściwości leczniczych. Obietnice w rodzaju „schudniesz 5 kg w tydzień”, „oczyszcza organizm” czy „wzmacnia odporność” reguluje rozporządzenie 1924/2006. Treść w mediach społecznościowych jest traktowana jak reklama.
- Oświadczenia zdrowotne są dozwolone tylko wtedy, gdy znajdują się w unijnym wykazie dopuszczonych oświadczeń.
- Przypisywanie żywności właściwości leczenia lub zapobiegania chorobom jest zabronione niezależnie od posiadanych dowodów.
- Za treść odpowiada przedsiębiorca także wtedy, gdy publikuje ją influencer albo ambasador marki.
Oświadczenia zdrowotne i żywieniowe: gdzie przebiega granica
Rozporządzenie 1924/2006 rozdziela dwie kategorie. Oświadczenie żywieniowe opisuje skład: „źródło błonnika”, „niska zawartość cukru”. Oświadczenie zdrowotne łączy jedzenie z funkcją organizmu: „wspiera trawienie”, „poprawia odporność”. To drugie wymaga wpisu do unijnego wykazu.
Analiza orzecznictwa opublikowana przez Centrum Prawa Żywnościowego przypomina, że przypisywanie działaniom żywności właściwości leczniczych jest niedozwolone nawet wtedy, gdy istnieją dowody naukowe.
Dla cateringu granica jest praktyczna. Możesz opisać kaloryczność, makroskładniki i skład, ale nie możesz obiecać, co ta dieta zrobi z organizmem klienta.
Jak pisać kreacje bez obietnicy efektu
Zamiast obietnicy wyniku podawaj konkret operacyjny: kaloryczność, liczbę posiłków, godziny dostawy, możliwość wykluczenia składników. To informacje, które i tak decydują o zamówieniu.
Drugim kierunkiem jest wygoda: brak zakupów, brak gotowania, brak planowania. Reklama cateringu dietetycznego oparta na czasie odzyskanym przez klienta nie dotyka obszaru oświadczeń zdrowotnych.
Trzeci kierunek to dowód społeczny o smaku i obsłudze. Opinia „porcje są sycące, dowożą punktualnie” jest bezpieczna, opinia „schudłam 8 kg” już nie, bo publikujesz ją jako element przekazu handlowego.
Influencerzy i ambasadorzy
Za oświadczenie w relacji influencera odpowiada marka zlecająca współpracę. Brief dla twórcy musi więc zawierać listę zakazanych sformułowań, nie tylko wytyczne wizualne.
Wpisz do briefu wprost: żadnych obietnic utraty wagi, żadnych porównań sylwetki, żadnych deklaracji o leczeniu lub profilaktyce. Do tego wymóg akceptacji materiału przed publikacją.
Ta sama zasada obejmuje treści od klientów, które udostępniasz na własnym profilu. Cudza opinia opublikowana przez markę staje się jej przekazem handlowym i podlega tym samym ograniczeniom.
Praktyczne zabezpieczenie to jedna strona z listą sformułowań dozwolonych i zakazanych, przekazywana każdemu, kto tworzy treści dla marki: agencji, grafikowi, twórcy i osobie prowadzącej profile.
Jak nie stracić kampanii przez politykę Meta?
Reklamy dotyczące odchudzania podlegają w Meta osobnym zasadom: wymagają targetowania na osoby pełnoletnie i zakazują pokazywania transformacji sylwetki w formule przed i po. Reklama cateringu dietetycznego zbudowana na zdjęciach efektów kończy się odrzuceniem kreacji, a przy powtarzalnych naruszeniach ograniczeniem konta reklamowego.
- Kampanie z kategorii zdrowia i wyglądu muszą mieć ustawione targetowanie od 18 lat.
- Zdjęcia i wideo pokazujące transformację ciała są blokowane, także w formie sugerowanej.
- Platforma ocenia również stronę docelową, więc zgodna kreacja nie wystarczy, jeśli landing obiecuje efekt.
Kreacje, które przechodzą weryfikację
Opracowanie zasad Meta dla kategorii odchudzania wskazuje, że wszystkie reklamy produktów zdrowotnych, odchudzających i związanych z przyrostem masy muszą być kierowane do odbiorców w wieku 18+, a wymóg obejmuje także stronę docelową.
Bezpieczna kreacja pokazuje jedzenie, pudełko, kalendarz dostaw i menu na tydzień. Bohaterem kadru jest posiłek, nie ciało.
Te same ograniczenia obowiązują w kategorii fitness, o czym pisaliśmy przy okazji tematu reklama trenera personalnego. Opinie dobieraj pod kątem smaku, punktualności i wygody. Cytat o kilogramach zamienia neutralną kreację w reklamę odchudzania ze wszystkimi ograniczeniami tej kategorii.
Strona docelowa pod kątem zgodności
Z landing page usuń liczniki utraconych kilogramów, galerie przed i po oraz gwarancje efektu. Te elementy są weryfikowane razem z kreacją.
Zostaw za to konfigurator diety, cennik z ceną dnia, przykładowe menu i informacje o dostawie. To materiał, który podnosi konwersję i nie budzi zastrzeżeń platformy.
Sprawdź także podstrony podlinkowane z landingu, bo weryfikacja obejmuje całą ścieżkę. Blog z artykułem o szybkim chudnięciu potrafi zablokować kampanię prowadzącą do zupełnie neutralnej strony zamówienia.
Co robić po odrzuceniu reklamy
Pierwszym krokiem jest odwołanie, bo część odrzuceń pochodzi z automatycznej weryfikacji i bywa cofana po przeglądzie. Drugim testowanie wariantów: ta sama oferta z innym kadrem i innym nagłówkiem.
Przy kampaniach w kategoriach wrażliwych rozdziel konta reklamowe. Seria odrzuceń na jednym koncie potrafi zablokować także kampanie, które nie mają z odchudzaniem nic wspólnego.
Reklama cateringu dietetycznego w tej kategorii wymaga zapasu kreacji, bo pojedyncze odrzucenie zatrzymuje sprzedaż na kilka dni. Prowadź też własny rejestr odrzuconych kreacji z powodem odrzucenia. Po kilkunastu wpisach zobaczysz wzorzec i przestaniesz tracić czas na warianty, które i tak nie przejdą.
Które kanały pozyskują zamawiających?
Zamawiających diety pudełkowe pozyskują trzy kanały: wyszukiwarka z zapytaniami o catering w danym mieście, kampanie na Facebooku i Instagramie budujące popyt oraz remarketing do osób, które porzuciły konfigurator. Reklama cateringu dietetycznego działa najlepiej, gdy każdy z tych kanałów ma inny cel i inny komunikat.
- Wyszukiwarka obsługuje gotową intencję: ktoś wpisuje „catering dietetyczny” razem z nazwą miasta.
- Kampanie społecznościowe tworzą popyt u ludzi, którzy o diecie pudełkowej dopiero myślą.
- Remarketing domyka koszyk, bo konfiguracja diety jest długim procesem z wieloma powrotami.
Google Ads i zapytania lokalne
Google Ads obsługuje gotową intencję, bo osoba wpisująca „catering dietetyczny” z nazwą miasta szuka już wykonawcy. Kampanię buduj wokół fraz łączących miasto z rodzajem diety: wegetariańską, bezglutenową, dla sportowców.
Wyklucz zapytania o pracę, przepisy i franczyzę. Osobną kampanię poświęć diecie testowej, bo to inna obietnica i inny próg decyzji.
Skuteczność tego kanału zależy od strony docelowej i od tego, czy konfigurator diety działa poprawnie na telefonie. Konfigurator z ceną widoczną bez rejestracji konwertuje wyraźnie lepiej niż formularz kontaktowy z prośbą o wycenę.
Meta Ads i budowanie popytu
Meta Ads tworzy popyt u ludzi, którzy o diecie pudełkowej dopiero myślą, więc kreacja musi pokazać produkt, a nie efekt. Menu na tydzień, pudełko, godzina dostawy: te trzy elementy odpowiadają na realne wątpliwości.
Koszt pozyskania klienta liczony na tym kanale bywa wyższy niż w wyszukiwarce, ale grupa jest większa. Obiekt kampanii ustaw na zamówienie albo na konfigurację diety, nie na ruch. Optymalizacja pod kliknięcia przyprowadza ciekawskich, nie zamawiających.
W kampanii dla produktu z krótkim cyklem zakupowym doprowadziliśmy do wyniku ROAS 1066% — e-commerce odzieżowy (Google Ads/PerfMax); wzrost sprzedaży o 280%, CPA -40% z kampanii DD. Mechanizm był ten sam: przekazywanie wartości zamówienia i optymalizacja pod przychód zamiast pod liczbę transakcji.
Remarketing i porzucone konfiguracje
Konfiguracja diety to kilka decyzji naraz: kaloryczność, liczba posiłków, wykluczenia, adres i godziny dostawy. Część osób przerywa ten proces i wraca po kilku dniach.
Google Analytics 4 z podłączonymi zdarzeniami konfiguratora pokazuje, na którym kroku ludzie odpadają. Zbuduj osobne listy dla osób, które policzyły kaloryczność, i dla tych, które doszły do koszyka. Pierwsza grupa potrzebuje argumentu o smaku i elastyczności, druga o dostawie i terminie startu.
Profil Firmy w Google i opinie
Uzupełnieniem kampanii płatnych jest pozycjonowanie strony cateringu pod frazy z nazwą miasta: pracuje wolniej, ale nie kosztuje za kliknięcie. Wizytówka firmy obsługuje zapytania z nazwą miasta i pokazuje opinie w momencie decyzji. Dla cateringu z jednym rejonem dostaw jest to darmowy odpowiednik kampanii lokalnej.
Uzupełnij wizytówkę o zdjęcia realnych zestawów, obszar dostawy i godziny kontaktu. Zbieraj opinie po zakończeniu pierwszego zamówienia, kiedy klient zna już produkt. Odpowiadaj na wszystkie, bo w branży spożywczej reakcja na skargę jest częścią obietnicy jakości.
Jak wygląda rynek diet pudełkowych w Polsce?
Rynek diet pudełkowych w Polsce jest wart około 4 mld zł rocznie i wchodzi w fazę konsolidacji, w której najwięksi gracze zwiększają wydatki marketingowe. Reklama cateringu dietetycznego prowadzona przez lokalną firmę konkuruje więc w tej samej aukcji z podmiotami mającymi budżety liczone w milionach.
- Prognozy mówią o dalszym wzroście rynku, więc konkurencja o te same frazy będzie rosła.
- Duzi gracze inwestują w zakłady produkcyjne i technologię, co pozwala im obniżać ceny jednostkowe.
- Przewagą lokalnego cateringu jest krótszy czas dostawy, elastyczność menu i bezpośredni kontakt z klientem.
Konsolidacja i co ona oznacza dla stawek
Serwis Strefa Biznesu podaje, że wartość rynku diet pudełkowych zbliża się do 4 mld zł, a prognozy na 2029 r. wskazują na 5,4 mld zł. Za tym wzrostem idą przejęcia i inwestycje w moce produkcyjne.
Dla lokalnego cateringu oznacza to rosnący koszt kliknięcia na frazach ogólnych. Firma z jednym miastem nie wygra licytacji o frazę „catering dietetyczny” z siecią obsługującą pół kraju.
Wnioskiem nie jest rezygnacja z kampanii, tylko zmiana pola gry na frazy, w których duzi nie mają przewagi.
Osobnym tematem jest reklama gabinetu dietetycznego, gdzie sprzedaje się konsultację specjalisty, a nie gotowe posiłki z dostawą. Jako Google Premier Partner 2026, czyli firma należąca do grona stanowiącego top 3% agencji w Polsce, prowadzimy oba typy kampanii i różnicę widać już na poziomie doboru fraz.
Gdzie lokalny catering wygrywa z siecią
Wąskie diety specjalistyczne, obsługa jednego miasta i kontakt z dietetykiem to obszary, w których sieć jest wolniejsza. Podobnie elastyczne zmiany menu z dnia na dzień.
Frazy z nazwą dzielnicy, konkretnym typem diety albo grupą zawodową kosztują mniej i przyprowadzają osoby o sprecyzowanej potrzebie. Taki ruch domyka się szybciej, bo klient nie porównuje dziesięciu ofert.
Reklama cateringu dietetycznego zbudowana wokół takiej przewagi trafia do mniejszej grupy, ale konwertuje lepiej i taniej. Ten sam mechanizm opisaliśmy przy okazji tematu reklama restauracji, gdzie lokalna widoczność bije zasięg na całe miasto.
FAQ — Najczęściej zadawane pytania
- Jakie są przykłady reklam?
Bezpieczna kreacja pokazuje produkt i logistykę: „Pięć posiłków dziennie, 1500 kcal, dostawa do szóstej rano” albo „Menu na cały tydzień, wykluczasz składniki jednym kliknięciem”. Trzeci przykład to oferta wejściowa: „Sprawdź nas przez pięć dni, bez umowy na miesiąc”. Żaden z tych komunikatów nie obiecuje efektu zdrowotnego, więc nie wchodzi w obszar oświadczeń zdrowotnych.
- Jaki jest średni koszt cateringu dietetycznego?
Standardowa dieta z pięcioma posiłkami o kaloryczności około 1500 kcal kosztuje średnio około 60 zł za dzień, a dostawa dokłada od 8 do 15 zł dziennie. Dla firmy planującej kampanię to punkt wyjścia: z ceny dnia i liczby zamówionych dni wynika marża, a z niej maksymalny koszt pozyskania klienta.
- Jakie są najbardziej znane cateringi dietetyczne?
Najwięksi gracze na rynku to sieci obsługujące cały kraj, w tym Nice To Fit You, Maczfit i Kuchnia Vikinga. Dla lokalnego cateringu ważniejsze od nazwisk jest to, że te firmy inwestują w zakłady produkcyjne i budżety reklamowe, co podnosi stawki na frazach ogólnych. Lokalna firma wygrywa na frazach wąskich i na czasie dostawy.
- Czy catering oszukuje na kaloriach?
To pytanie o zaufanie i najlepszą odpowiedzią są dowody, a nie zapewnienia. Publikuj gramatury, wartości odżywcze przy każdym daniu i informacje o alergenach. Transparentna etykieta rozbraja podejrzenie skuteczniej niż jakikolwiek slogan w kampanii.
- Ile kosztuje reklama cateringu dietetycznego?
Budżet wyprowadź z wartości klienta, nie z kwoty dziennej. Przy diecie 60 zł za dzień, dwudziestu dniach zamówienia i marży rzędu 20% wartość klienta to około 240 zł, a bezpieczny próg kosztu pozyskania to jedna trzecia tej kwoty. Dopiero uwzględnienie kolejnych zamówień podnosi ten próg na tyle, żeby kampanie płatne miały sens.
- Czy można obiecywać utratę wagi w reklamie diety?
Nie w takiej formie, w jakiej robi to większość branży. Oświadczenia zdrowotne są dozwolone wyłącznie wtedy, gdy figurują w unijnym wykazie, a przypisywanie żywności właściwości leczniczych jest zabronione. Dodatkowo Meta wymaga w tej kategorii targetowania od 18 lat i blokuje zdjęcia typu przed i po.